fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Komisja Europejska krytykuje nową ustawę o Trybunale Konstytucyjnym

Zwolennikiem ostrej linii w postępowaniu z polskim rządem był wiceszef Komisji Frans Timmermans
Fotorzepa, Robert Gardziński
Komisja chciała się zająć sprawą Polski po wakacjach, ale postanowiła pokazać rządowi swą determinację.

Korespondencja z Brukseli

– Ustawa nie odpowiada na wiele istotnych zastrzeżeń Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej. Tworzy też nowe problemy – powiedział Margaritis Schinas, rzecznik KE, komentując nowe prawo o Trybunale Konstytucyjnym przyjęte 22 lipca.

Rzecznik zapowiedział, że KE będzie dyskutowała na ten temat w środę i podejmie „stosowne działania".

Z naszych informacji wynika, że jest już projekt rekomendacji, czyli przejścia do drugiego etapu procedury ochrony praworządności w Polsce.

Jednak nie wrzesień

Jeszcze kilka tygodni temu w Brukseli spekulowano, że Komisja przeniesie dyskusję na temat Polski na wrzesień. Zdecydowała się jednak zająć tym na swoim ostatnim przedwakacyjnym posiedzeniu, żeby wysłać sygnał, że jej działania są poważne.

Skoro Polska przyjmuje nową ustawę, niezgodną z opinią wyrażoną przez Komisję Europejską i Komisję Wenecką, to KE chce pokazać, że ma to swoje konsekwencje.

Zwolennikiem takiej twardej linii był przede wszystkim Frans Timmermans, wiceprzewodniczący KE, który odpowiada za stosowanie tej procedury.

– Była też możliwość podjęcia decyzji w tej sprawie wcześniej. Ale sądzę, że Komisja chciała poczekać na przyjęcie nowej ustawy o TK. I Jean- -Claude Juncker (przewodniczący KE) nie chciał raczej jechać do Warszawy na szczyt NATO obciążony taką decyzją – mówi nasz rozmówca w KE.

W rekomendacjach, których kluczowe fragmenty poznała „Rzeczpospolita", KE stwierdza, że w Polsce istnieje „systemowe zagrożenie dla praworządności", bo Trybunał Konstytucyjny nie może działać w sposób skuteczny.

W części faktograficznej tekst rekomendacji jest zbieżny z wydaną 1 czerwca krytyczną opinią, która kończyła pierwszy etap procedury. Ale zawiera też nowe elementy.

Szanować Trybunał

Przede wszystkim wylicza konkretne już szkody wynikające z blokady Trybunału Konstytucyjnego, a mianowicie brak oceny konstytucyjności ważnych ustaw: medialnej, o służbie cywilnej i antyterrorystycznej.

Komunikat Komisji zawiera pięć rekomendacji. Po pierwsze, wykonanie wyroków TK z 3 i 9 grudnia o wyborze sędziów do TK. Po drugie, opublikowanie wyroku z 9 marca o nowelizacji ustawy o TK.

Po trzecie, zapewnienie, żeby reforma TK brała pod uwagę zarówno te wyroki, jak i wszystkie rekomendacje Komisji Weneckiej. Po czwarte, TK ma orzec o zgodności z konstytucją nowej ustawy o Trybunale przyjętej 7 lipca.

Wreszcie po piąte, polskie władze mają powstrzymać się od słów i czynów, które podważałyby legitymizację i efektywność Trybunału.

Komisja mogłaby skierować do Rady Europejskiej (przywódców państw i rządów) wniosek o zajęcie się sprawą.

Gdyby Rada podzieliła zatroskanie Komisji, to mogłaby zawiesić prawo głosu dla Polski na forum unijnym.

Polska jest pierwszym krajem, wobec którego KE prowadzi procedurę ochrony praworządności. Została ona stworzona w marcu 2014 roku w reakcji na zagrożenia dla praworządności na Węgrzech.

Nigdy jednak nie była zastosowana wobec tego kraju.

Etapy bez terminów

Budapeszt w dialogu z Komisją szedł na ustępstwa. Procedura ma trzy etapy. Pierwszy polega na dialogu, drugi to przesłanie rekomendacji.

Jeśli rząd je zignoruje, KE może przejść do trzeciego etapu i zawnioskować do Rady Europejskiej o stwierdzenie, że w Polsce została naruszona praworządność. Rada musi to stwierdzić jednomyślnie (bez udziału Polski), a następnie większością głosów może zdecydować o sankcjach, jak zawieszenie głosu Polski w UE.

Nie ma ustalonych terminów dla poszczególnych etapów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA