fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Unia Europejska

Precedensowy wyrok niemieckiego Trybunału. Karlsruhe wyznacza granice suwerenności

Ważny dla kraju i Unii Europejskiej wyrok ogłosił przewodniczący niemieckiego trybunału Andreas Voßkuhle
AFP
Orzeczenie niemieckiego sądu konstytucyjnego stawia pod znakiem zapytania kompetencje Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny (FTK) w Karlsruhe zakwestionował program nabywania przez Europejski Bank Centralny (EBC) obligacji państw członkowskich, zobowiązując niemiecki rząd oraz Bundesbank do przeciwdziałania obecnej praktyce.

– Wyrok może być mocno irytujący – oświadczył przewodniczący trybunału Andreas Voßkuhle, zwracając uwagę, że zapadł większością głosów siedmiu do jednego.

Sędziowie zanegowali przy okazji orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE. Rzecz w tym, że niemiecki trybunał zwracał się w sprawie programów zakupowych EBC dwukrotnie do TSUE, który za każdym razem uznał, że EBC działa zgodnie z prawem UE.

Pytania były wynikiem skargi konstytucyjnej w sprawie EBC, złożonej przez kilku przeciwników działań tego banku, w tym byłego polityka CSU Petera Gauweilera i Bernda Luckego, założyciela Alternatywy dla Niemiec (powstała jako ugrupowanie przeciwne pomocy finansowej Niemiec dla Grecji jako sprzecznej z niemiecką konstytucją).

W orzeczeniu FTK uznał w gruncie rzeczy, że TSUE nie miał podstawy prawnej do wydania orzeczeń. To musi mieć określone konsekwencje.

– Kwestionując orzeczenie TSUE, sędziowie z Karlsruhe uznali, że unijny trybunał przekroczył swe kompetencje. Można się liczyć, że tendencja suwerenności prawa narodowego nad unijnym będzie się nasilała. Będzie to miało wpływ na spory dotyczące praworządności, np. między Brukselą a Polską – tłumaczy Kai-Olaf Lang, ekspert rządowego think tanku Wissenschaft und Politik.

Podobną opinię przedstawił na Twitterze Paweł Jabłoński, podsekretarz stanu w MSZ. Podkreślił, że państwa członkowskie mają prawo do kontroli organów UE (w tym TSUE), a rezygnacja z tego uprawnienia prowadziłaby do niekontrolowanego rozszerzania ich kompetencji – i de facto do zmiany traktatów.

Rząd się dostosuje

– Przyjmujemy to orzeczenie z powagą. Rząd postara się, aby EBC dokonał analizy polityki zakupów, i ma nadzieję, że to nastąpi – powiedział Jörg Kukies, sekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Tak czy inaczej orzeczenie jest zgodne z długofalową polityką Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, który dąży do tego, by mieć prawo ostatniego słowa w sprawach integracji europejskiej. Wprawdzie EBC nie podlega niemieckiemu prawu, ale negatywna decyzja jednego z największych krajów członkowskich może ograniczyć jego pole manewru. Innymi słowy bez Niemiec program zakupu obligacji przez unijny bank centralny może zostać mocno nadszarpnięty.

„Niemiecki rząd oraz Bundestag, stojąc na gruncie zobowiązań integracyjnych, powinny przeciwdziałać dotychczasowej działalności EBC w sprawie zakupu aktywów sektora publicznego” – czytamy w orzeczeniu.

Program zakupu obligacji EBC pozwalał wielu państwom, zwłaszcza borykającym się z kłopotami finansowymi, na pozyskiwanie środków na stosunkowo dogodnych warunkach. Bundesbank jest największym współwłaścicielem EBC (ponad 26 proc. udziałów).

Nie chcą płacić

Zdaniem niemieckich przeciwników działań EBC praktyka zakupów obligacji państwowych jest niezgodna z konstytucją, gdyż narusza zakaz monetarnego finansowania budżetów poszczególnych państw. Chodzi o to, aby niemieccy podatnicy nie zostali obciążeni w przyszłości kosztami polityki EBC.

Tak mogłoby się stać w sytuacji, gdyby jakieś państwo stanęło przed widmem bankructwa. Tę część argumentacji autorów skargi konstytucyjnej niemiecki trybunał jednak odrzucił, nie dopatrując się w polityce EBC przejawów nielegalnego finansowania budżetów państw, których obligacje są nabywane.

– To przełomowe orzeczenie. Będzie miało ogromne znaczenie nie tylko dla programu zakupu obligacji przez EBC, lecz i dla kolejnego programu pozyskiwania środków na zwalczanie skutków pandemii koronawirusa, czyli PEP (Pandemic Emergency Purchase) – tłumaczy „Rzeczpospolitej” prof. Dirk Meyer, ekonomista z uniwersytetu w Hamburgu.

Zwraca uwagę, że wprawdzie we wtorkowym orzeczeniu zapisano, że nie dotyczy ono innych działań EBC, ale nie można wykluczyć, że niemiecki trybunał odniesie się w przyszłości negatywnie i do programu uruchomionego w związku z pandemią.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA