Okazuje się, że trzecia największa gospodarka strefy euro nie jest w stanie się zreformować. Choć Włochy praktycznie nie rozwijają się od blisko 10 lat, a kraj tonie w długach, aż sześciu na dziesięciu mieszkańców kraju wolało wyładować swoja frustrację z powodu pogarszających się warunków życia i zalewu emigrantów, niż poprzeć konieczne zmiany.
Włosi zagłosowali na egzotyczną koalicję komika i populisty Beppe Grillo, miliardera Silvio Berlusconiego, separatysty Matteo Salviniego i liberalnego profesora Mario Montiego. Grupę, która rzecz jasna nie ma żadnego alternatywnego programu zmian.