fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Przedsiębiorcy boją się dodatkowych kosztów

123RF
Wprowadzenie reformy emerytalnej przesunięto na lipiec 2018 roku.

Reforma emerytalna wejdzie w życie 1 lipca 2018 r. – ogłosił wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki. Dzięki temu ZUS, instytucje finansowe i przedsiębiorcy, którzy będą musieli wprowadzić Pracownicze Plany Kapitałowe (PPK), zyskają więcej czasu na przygotowanie się do zmian.

– Jest to kompleksowa reforma, która nadal wymaga ustaleń międzyresortowych, ponadto przygotować się do niej musi również ZUS – powiedział Morawiecki. Wicepremier powiedział też, że plan jest taki, aby docelowo do PPK przystąpili wszyscy przedsiębiorcy. Ale zdaje sobie sprawę z tego, że rzeczywistość gospodarcza wśród małych przedsiębiorstw jest inna niż wśród średnich i dużych, więc projektodawcy chcieliby dla nich stworzyć jakiś okres przejściowy, może nawet dwuletni, w którym sprawa ta zostanie poddana debacie publicznej.

Tymczasem rynek się niecierpliwi. – Oczekujemy na przekazanie pakietu ustaw – zmieniających OFE w IKZE oraz wprowadzających PPK, do konsultacji społecznych – mówi Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Pomysł to nie projekt

Brak projektu ustawy wprowadzającej PPK jest coraz bardziej kłopotliwy dla przedsiębiorców. Im później poznają ostateczne zasady finansowania PPK, tym trudniej będzie im zaplanować wydatki.

– Przygotowujemy się do jakiegoś działania czy sytuacji, którą trudno dokładnie zidentyfikować. Przepis podobno jest gotowy, ale nie pojawił się w przestrzeni publicznej. Wszyscy dysponujemy wiedzą o charakterze nieoficjalnym. Dopóki on się nie pojawi w sferze publicznej, można mówić o pomyśle, a nie projekcie – mówi Krzysztof Nowak, członek zarządu Mercer Polska.

Dodaje, że trudno dostosować się do czegoś, co jest w fazie pomysłów, zwłaszcza że pojawiają się zwroty akcji, czyli nowe rozwiązania.

Kłopotliwe planowanie wydatków

Projektodawcy zakładają wzrost obciążeń przedsiębiorców na fundusz ubezpieczeń społecznych. – Są to dodatkowe koszty pracy, które należy zaplanować i uwzględnić w przyszłych budżetach – podkreśla Arkadiusz Pączka, zastępca dyrektora generalnego Pracodawców RP.

Firmy funkcjonują w pewnych cyklach: III i IV kwartał to okres budżetowania.

– Czasochłonne mogą być przede wszystkim kwestie operacyjne – cała logistyka związana z utworzeniem programu czy zorganizowanie sprawnego procesu przyjmowania wniosków i deklaracji od pracowników – mówi Paweł Suwała, dyrektor działu klienta instytucjonalnego Union Investment TFI.

Z problemem borykają też się instytucje finansowe. – Kluczowa informacja dla nich: ile trzeba będzie zapłacić za dostęp do rynku PPK, co będzie determinować decyzje firm inwestycyjnych dotyczące zainteresowania tym biznesem? Wysokość opłaty wstępnej ma na tę decyzję decydujący wpływ – wyjaśnia Krzysztof Nowak, członek zarządu Mercer Polska.

Opinia

Marek Kowalski, przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich

Zgadzając się co do zasady z nowym obciążeniem, które ma się przyczynić do wzrostu emerytur Polaków, jest to dla nas kolejny wzrost kosztów pracy, który musimy uwzględnić w przyszłych budżetach oraz wycenie usług i produktów. Niektóre przedsiębiorstwa tworzą budżety w systemie dwuletnim. Im później poznamy ostateczne zasady finansowania PPK, tym trudniej będzie to ująć w budżetach przedsiębiorców. Szczególnie uciążliwe będzie to dla niskomarżowych branż, gdzie margines zyskowności waha się w granicach 2–5 proc. i  dodatkowe obciążenie musi być planowane z wyprzedzeniem.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA