fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Stłuczka z winy cudzoziemca

Fotorzepa, Sławoir Mielnik
Miałem stłuczkę z winy innego kierowcy. Samochód, którego kierowca wymusił na mnie pierwszeństwo, miał litewskie numery rejestracyjne. Spisaliśmy oświadczenie, ale nie wiem, od którego ubezpieczyciela mogę dochodzić odszkodowania – pisze czytelnik.

W przypadku kolizji spowodowanej przez obcokrajowca istnieje kilka sposobów postępowania w zależności od tego, skąd jest sprawca i czy znamy jego ubezpieczyciela.

Po zdarzeniu z udziałem pojazdu zarejestrowanego na terenie EOG (Europejski Obszar Gospodarczy, czyli kraje UE oraz Islandia, Norwegia i Liechtenstein), w Szwajcarii, Andorze, Chorwacji lub Serbii, niezależnie od tego, czy kierowca ma obowiązek noszenia przy sobie międzynarodowego dowodu ubezpieczenia OC (Zielonej Karty), czy nie ma takiego obowiązku (jak to jest np. w UE), procedury są takie same.

Przed zgłoszeniem szkody poszkodowany powinien ustalić, gdzie jest ubezpieczony sprawca wypadku. Najprościej uzyskać taką informację na miejscu zdarzenia od drugiego uczestnika.

Każde zagraniczne towarzystwo ubezpieczeniowe ma w Polsce swojego korespondenta, którego zadaniem jest likwidacja szkód powstałych w Polsce, a spowodowanych przez kierowcę posiadającego ważne ubezpieczenie OC (lub Zieloną Kartę) zagranicznego ubezpieczyciela.

Gdy poszkodowany ma już numer polisy sprawcy i dane jego ubezpieczyciela, powinien zgłosić szkodę korespondentowi do spraw roszczeń w Polsce. Lista korespondentów znajduje się na stronie internetowej Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (http://pbuk.pl). Jeśli poszkodowany nie znajdzie korespondenta, powinien skontaktować się z PZU lub Wartą. Szkodę można zgłosić w jednym z tych towarzystw, ponieważ pełnią one funkcję agenta PBUK.

Do PZU lub Warty poszkodowany może się zgłosić także wtedy, gdy nie wie, w jakim towarzystwie jest ubezpieczony pojazd sprawcy. Kontakt może być telefoniczny, przez internet bądź pocztą tradycyjną. Jeden z tych ubezpieczycieli zorganizuje oględziny, a potem przekaże całą dokumentację PBUK. Następnie PBUK ustali, gdzie jest ubezpieczony sprawca wypadku i sprawdzi, czy dane towarzystwo ma korespondenta w Polsce. Jeśli ma, sprawa zostanie mu przekazana, a jeśli nie ma – trafi do PZU lub Warty. Jedno z tych towarzystw zajmie się likwidacją szkody jako agent Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. ©?

Jeśli mają Państwo pytania dotyczące ubezpieczeń, prosimy przysyłać je pocztą elektroniczną na adres: r.skibinska@rp.pl lub b.zulawnik@rp.pl.

Na wszystkie pytania postaramy się

odpowiedzieć.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA