fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Publiczny transport powiększy wkrótce straty z wiosny

Ograniczenie liczby pasażerów w komunikacji zmniejszy dochody samorządów z biletów
Fotorzepa, Rafał Guz
Epidemia znowu uderza w publiczny transport. Limity pasażerów ograniczają jego dostępność, zrujnują także finanse przewoźników.

W komunikacji publicznej w Warszawie limity ograniczyły liczbę miejsc niemal o połowę. W poniedziałek na ulice w godzinach szczytu wyjechało 1560 autobusów (ok. 40–50 więcej niż zwykle) i 425 tramwajów (o 8 więcej). Jak twierdzi warszawski Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM), to wszystkie dostępne pojazdy, a i tak nie wystarczą przy narzuconych ograniczeniach. Jechać może liczba osób odpowiadająca 30 proc. wszystkich miejsc – siedzących i stojących.

Mierzą na oko

Przestrzeganie ograniczeń jest loterią. Choć blisko 80 proc. autobusów i prawie jedna czwarta tramwajów ma urządzenia zliczające, to kierującym trudno byłoby wypraszać podróżnych ponad limit. Podobnie jest w metrze, które wczoraj uruchomiło na obu liniach 54 składy. Jak poinformowała rzecznik prasowa metra Anna Bartoń, w porannym szczycie liczba pasażerów zbliżała się do limitu, na co wskazywały kamery i straż metra. – Sytuacja jest dynamiczna, nie można wykluczyć, że w pewnym momentach limity mogły ...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA