fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Sieć 5G też od Samsunga

Sieć 5G
Adobe Stock
Orange, T-Mobile i Play nawiązały rozmowy z koreańskim koncernem w sprawie budowy sieci nadajników. To gra o niższe ceny i szybkość wykonania.

Jest szansa, że walka o kontrakty na dostawę infrastruktury dla polskich operatorów komórkowych będzie bardziej zaciekła. Do gry może wejść Samsung Networks (SN), czyli część południowkoreańskiego koncernu znanego w Europie głównie ze smartfonów i domowego sprzętu RTV/AGD.

Czytaj także: Telekomy szukają pomysłów na 5G

Na razie 4G

W skali globalnej SN jest wśród pięciu największych dostawców infrastruktury od lat, ale jego udział w europejskim rynku jest niewielki, a w Polsce – żaden. Zdaniem ekspertów jest tak z dwóch powodów: pozycji, którą wypracował chiński koncern Huawei, oferujący wspólną platformę dla wszystkich sieci mobilnych (2G, 3G, 4G), oraz krótszej palety rozwiązań Samsunga (miało mu brakować 2G).

Teraz, gdy Huawei jest na cenzurowanym, może się to zmienić. Od ostatnich dużych przetargów w Polsce minęło kilka lat, a Samsung jest numerem dwa pod względem liczby złożonych patentów związanych z najnowszą technologią komórkową – 5G (dane za IPLytics ze stycznia br.). Dodatkowo jest też dostawcą operatorów działających w trzech państwach należących do wywiadowczego sojuszu pięciorga oczu: w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Nowej Zelandii.

W ostatnim czasie urządzenia koreańskiego producenta znalazły się wśród testowanych przez Orange Polska i T-Mobile Polska (udziałowcy Networks!). Zdjęciem z testów pochwalił się w mediach społecznościowych Maciej Zengel, członek zarządu ds. technicznych Networks!, a jeden z serwisów wychwycił na nim koreański brand. Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska, zapewnia, że telekomy testują urządzenia wszystkich dużych dostawców. – W przypadku Samsunga chodzi o urządzenia 4G. Testy potrwają jeszcze kilka tygodni – podaje Jabczyński. Pytany, czy to przygotowania do przetargu, nie komentuje.

Play: też rozmawiamy

To, że testy obejmują urządzenia 4G Samsunga, nie dziwi Piotra Muszyńskiego, b. wiceprezesa Orange Polska. Przypomina on, że 4G będzie jeszcze długo potrzebne, także dlatego, że wymaga jej pierwsze 5G (tzw. non-standalone).

Nie tylko Orange i T-Mobile zaprosiły Samsunga do rozmów. – Mogę powiedzieć, że nawiązaliśmy kontakt i rozmawiamy – przyznaje Małgorzata Zakrzewska, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej w P4 (Grupa Play Communications). Wymienione telekomy są w największym stopniu zależne od sprzętu Huawei. Koncern zbudował około połowę radiowej sieci Orange i T-Mobile (drugą część dostarczyła fińska Nokia Solutions&Networks). Jest też dominującym dostawcą Play (drugi jest Ericsson).

Skandynawowie są uważani za beneficjentów problemów Huawei. Zdaniem ekspertów może być im jednak trudno sprostać dużym jednoczesnym zleceniom telekomów w kraju. Tym bardziej że Nokia i Ericsson to dostawcy Polkomtela, operatora sieci komórkowej Plus (Grupa Cyfrowy Polsat). Czy Zygmunt Solorz, główny akcjonariusz Polsatu, zdecyduje się doprosić do rozmów o rozwoju infrastruktury Samsunga? A może będzie to leżeć w gestii ewentualnego nabywcy sprzedawanych masztów Plusa? Tomasz Matwiejczuk, rzecznik miliardera, w środę nie miał dla nas komentarza poza tym, że im większa konkurencja, tym lepiej.

O plany spytaliśmy Samsung Networks. Do zamknięcia tego wydania nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Samsung jest zwolennikiem Open RAN, czyli modelu budowy sieci pozwalającego na udział wielu dostawców. Związek Polska Cyfrowa, do którego należy, postuluje, by przepisy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa zapewniały stosowanie takiego modelu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA