fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Operatorzy kablowi skonsternowani zapowiedziami UKE ws. regulacji branży

123rf.com
Sieci kablowe podkreślają, że zapowiedzi regulowania ich rynku przez Urząd Komunikacji Elektronicznej są na razie niejasne i – paradoksalnie - mogą zasiać na rynku niepewność, a w rezultacie doprowadzić do zahamowania inwestycji w infrastrukturę.

Po poniedziałkowej zapowiedzi prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej dotyczącej planów uregulowania tego sektora nowymi przepisami, w branży zapanowała konsternacja. – Trudno się było z wieloma wątkami tego wystąpienia nie zgodzić, ale było ono jednocześnie tak ogólne i poprawne politycznie, że wiele nie wniosło – oceniał Tomasz Żurański, prezes Vectry w czasie panelu dyskusyjnego na 44. Konferencji Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej (zrzesza operatorów sieci kablowych) w Poznaniu. I dodawał: - Jeśli chcemy być innowacyjni, powinniśmy być właśnie branżą mniej regulowaną. Sam poziom konkurencyjności na tym rynku powoduje dzisiaj, że zwyczajnie nie możemy ignorować potrzeb klientów.

Tak samo uważa Andrzej Rogowski, prezes spółki Multimedia Polska.

– Polski rynek jest bardzo konkurencyjny i przez to stał się rynkiem klienta. Rynek potrzebuje dziś ogromnych inwestycji, by wypełnić założenia Agendy CYfrowej 2020, a to, co osiągnął prezes UKE swoją wypowiedzią, to zasianie na rynku dużej niepewności, bo ja dziś nie wiem, jaką efektywność inwestycji w sieć ja będę miał na takim rynku za rok czy za pięć – mówił.

O tym samym wspominała Patrycja Gołos z zarządu UPC Polska.

- Nie usłyszeliśmy żadnych konkretów. Mam wiele obaw związanych z tym, jaki wpływ te regulacje mogą mieć na poziom ponoszonych przez nas inwestycji – dodawała.

Mike Fries, prezes Liberty Global, do którego należy UPC Polska, podczas dorocznej konferencji TechSummit w Amsterdamie mocno podkreślał w tym roku w czasie swoich wystąpień, że regulatorzy powinni uważać na zakres wprowadzanych regulacji dla branży wspierających nowe technologie telewizyjne, internetowe i IoT, by nie hamować koniecznych do ich rozwijania inwestycji.

Operatorzy podkreślali, że wielu z nich bez żadnej zachęty ze strony regulatorów inwestuje dziś w sieci światłowodowe, do czego motywacją często jest nie tylko chęć zdobywania rynku, ale i konkurencja.

– Głęboko wierzymy w konkurencję infrastrukturalną. Widzimy, że wszędzie tam, gdzie inwestujemy w światłowody, od razu pojawiają się światłowody Orange – mówiła Gołos. I dodawała: - Budujemy światłowody do budynków, bo to po prostu najefektywniejsze kosztowo. Budowanie FTTH dziś takie nie jest.

Tomasz Żurański uważa, że wielu operatorów wyprzedza pod względem budowania infrastruktury oczekiwania UE i niepotrzebna jest branży w tym zakresie jakakolwiek regulacja.

– Już program POPC nakładał na beneficjentów kajdany regulacyjne, którymi często był obowiązek udostępniania infrastruktury – przypominał Janusz Kosiński, prezes sieci Inea. Jacek Kobierzycki, prezes operatora Toya dodawał, że na stronie Sejmu są już 172 akty prawne regulujące branżę telekomunikacyjną.

– Do tego jest cała gama rozporządzeń unijnych, dyrektyw, wyroków ETS, które czasem nas obowiązują – wyliczał.

Jak dodawał Janusz Kosiński, Inea udostępnia zresztą w Wielkopolsce sieci Orange Polska, więc współpraca pomiędzy operatorami w tym zakresie jest możliwa już dzisiaj i zależy wyłącznie od ustalenie pomiędzy operatorami satysfakcjonujących obie strony stawek.

– Jeśli tylko na rynku stworzy nam się warunki do współpracy, sami się porozumiemy – uważa Andrzej Rogowski.

Problemem pozostaje oczywiście to, że operatorzy najchętniej stawiają na dostarczanie usług do środowisk wielkomiejskich, podczas gdy w rejonach wiejskich sytuacja wciąż jest gorsza.

Wśród ciekawych przykładów współpracy, której efektem ma być tworzenie infrastruktury telekomunikacyjnej w mniejszych miejscowościach operatorzy wymieniali współpracę Nokii ze spółką Infracapital.

– Ponoszą drugie co do wielkości inwestycje infrastrukturalne na rynku, zaraz po Orange. I moim zdaniem to jest współpraca, która będzie benchmarkiem dla całego rynku w zakresie udostępniania sieci na obszarach wiejskich – mówił Kosiński. Mecenas Wojciech Dziomdziora, z kancelarii DZP dodawał, że model działania Infracapitalu jest dość nowy na polskim rynku, bo spółka zapowiada, że chce świadczyć na rynku wyłącznie usługi hurtowe.

W podejściu do regulowania rynku branża widzi próby przeniesienia mechanizmów, które swego czasu powstały, by regulować na polskim rynku działalność monopolisty, na firmy komercyjne.

– Tylko, że ten monopolista do czasu, gdy był regulowany, właśnie blokował inwestycje, a zaczął je dopiero, prezes UKE te regulacje z niego zdjął – przypominał Andrzej Rogowski. Zdaniem Tomasza Żurańskiego, problemem branży pozostaje też dopłata do kosztu netto świadczeń powszechnych, jaką operatorzy płacą na rzecz Orange.

– Jest wysoka i to budzi mój niepokój – mówił.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA