fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Syndycy

Upadłość wymaga fachowców - rozmowa z sędzią Cezarym Zalewskim

tv.rp.pl
Słabym punktem jest brak doświadczonej kadry w sądach – mówi Cezary Zalewski, sędzia, były szef warszawskiego sądu upadłościowego.

1 stycznia 2020 r. wchodzi w życie duża nowela ustawy o licencji doradcy restrukturyzacyjnego. Jakie znaczenie ma dla sprawności postępowań upadłościowych?

Na te zmiany i te dalej idące, które wejdą 24 marca 2020 r. (dotyczą głównie upadłości konsumenckiej), należy spojrzeć w kontekście wcześniejszych zmian. Prawo upadłościowe jest wyjątkowo często nowelizowane, co źle działa na jego stosowanie.

Skupmy się na noworocznej noweli.

To kolejny wyraz braku zaufania do sędziów. Z oczywistych powodów sądy upadłościowe do skomplikowanych postępowań dotyczących dużych przedsiębiorstw wyznaczały osoby o odpowiednim przygotowaniu. Zatem wprowadzenie doradców kwalifikowanych to tylko formalne usankcjonowanie tej słusznej praktyki. Zmiana prawa nie wniesie tu nic nowego poza zmianą nazw.

Zwiększenie nadzoru nad nimi było chyba konieczne?

Dodatkowe uprawnienia kontrolne Ministerstwa Sprawiedliwości to dorozumiana krytyka sędziów komisarzy, którzy dziś sprawują wyłączny nadzór nad działaniami syndyków, zarządców i nadzorców sądowych. Nie znam analiz czy opracowań mówiących, że te nadzory były nieefektywne czy nieprawidłowe. Oczywiście mogło tak być, bo mimo lawinowego wzrostu liczby spraw wydziałów upadłościowych nie wzmocniono kadrowo, a nawet zostały osłabione. Od połowy 2019 r. sześcioro najbardziej doświadczonych sędziów w warszawskim sądzie upadłościowym przeniesiono do orzekania w innych wydziałach.

Dobrze, że nie do MS...

MS nie zatrudnia osób, które mogłyby nadzorować doradców restrukturyzacyjnych skuteczniej niż doświadczeni sędziowie upadłościowi. Pamiętajmy, że działalność syndyków i zarządców podlega też ocenie na zasadach ogólnych. Prokuratorzy prowadzą własne postępowania, przedsiębiorstwa w upadłości kontrolowane są pod względem podatkowym. Dodatkowy nadzór MS nie jest uzasadniony ani racjonalnie, ani systemowo.

Czy jest szansa, że zmiany usprawnią upadłości, których przybywa?

Moim zdaniem nie. Słabym punktem obecnych i przyszłych postępowań upadłościowych są niewystarczające kadry. Kolejne zmiany nie zmienią tej konkluzji w kontekście stale rosnącej liczby upadłości konsumenckich – co zresztą świadczy, że dotychczasowe przepisy są dobrze skonstruowane.

Co zatem mogłoby usprawnić sądy upadłościowe, restrukturyzacyjne?

Wprowadzenie nowoczesnych narzędzi. Już od 1 lutego 2017 r. miał funkcjonować Centralny Rejestr Restrukturyzacji i Upadłości. MS nie zdołało wdrożyć tego pomysłu (a miało czas od maja 2015 r., gdy ustawa została uchwalona). W zamian uchwalono ustawę o Krajowym Rejestrze Zadłużonych, który ma zacząć funkcjonować 1 grudnia 2020 r., ale wciąż pozostaje na papierze, co uzasadnia obawę, że konieczne będzie kolejne odłożenie w czasie tego tak ważnego i potrzebnego od lat aktu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA