fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Niemcy Rosji nie ufają, ale jej się nie boją

123RF
Do przeszłości należy okres zauroczenia Niemców Rosją i wdzięczności za zgodę na zjednoczenie kraju. Zniknęły też nadzieje na taki rozwój wydarzeń w Rosji, który ułatwiałby budowanie przyjacielskich relacji z Zachodem.

Putin Niemcom się nie podobał w zasadzie od początku ale aneksja Krymu sprawiła, że Niemcy nie mają już złudzeń. Z drugiej strony jako zdeklarowani pacyfiści nie widzą potrzeby stałych baz NATO w Polsce czy w krajach bałtyckich ani uważają za właściwe aby bronić Polski w wypadku ataku ze strony Rosji. Takie wnioski płyną z badań wykonanych na zlecenie Fundacji Bertelsmanna oraz Instytutu Spraw Publicznych.

Nie powinno dziwić, że większość Niemców (58 proc.) jest zdania, iż w wypadku ataku ze strony Rosji Bundeswehra powinna trzymać się z daleka od takiego konfliktu. Podobnego zdania są także Włosi (51 proc.) czy Francuzi (53 proc.).

Jednak to Niemcy spośród ośmiu badanych społeczeństw zachodniej Europy wyróżniają się największą niechęcią do pomocy. Niemcy czyli nasi sąsiedzi, z którymi jak do niedawna przekonywały rządu obu krajów mamy najlepsze relacje w historii. Niemiecki rząd nie pozostawia przy tym żadnych złudzeń, iż nie stracił na ważności art. 5 Traktatu Waszyngtońskiego o kolektywnej obronie w razie ataku na jedno z państw Sojuszu.

Zwykli Niemcy mają tu inne zdanie. Niewiele inaczej wygląda ich stosunek do pomysłu stałych baz NATO na wschodniej flance Sojuszu. Przeciwko jest 49 proc. Jednak za takim rozwiązaniem opowiada się 40 proc. obywateli RFN. Przy czym zaledwie jedna trzecia mieszkańców byłego NRD, a więc ludzi którzy pamiętają jeszcze jak funkcjonowało państwo robotników i chłopów zaprzyjaźnione z ZSRR.

Dzisiaj trzy czwarte Niemców uznaje relacje z Rosją za złe lub bardzo złe. Jeszcze trzy lata temu aż 56 proc. Niemców było przeciwnego zdania. W tym roku już tylko 17 proc. twierdzi, że relacje są dobre, a dalsze 7 proc. że są bardzo dobre. To wynik wojny w Donbasie oraz aneksji Krymu ale także zaangażowania się militarnego Rosji w Syrii po stronie prezydenta Baszara Asada.

Dwie trzecie Niemców prezentuje w tej sprawie negatywną opinię co do zachowania Rosjan. Tyle samo Niemców nie uznaje Rosji pod rządami Putina za wiarygodnego partnera Niemiec. Przeciwnego zdania jest 28 proc . w tym 37 proc. na wschodzie kraju i 25 proc. na zachodzie. Mimo to, jedna trzecia życzyłaby sobie ściślejszej współpracy z Rosją. Większości Niemców (55 proc.)nie podoba się także silne powiązanie niemieckiej energetyki z Rosją. 39 proc. jest zdania, że wszystko jest w porządku.

Sporo Niemców ma poważne zastrzeżenia co polityki własnego rządu wobec Rosji. Jedna czwarta obywateli jest zdania, że postawa rządu jest zbyt antyrosyjska, a 19 proc. ,że kurs jest zbyt prorosyjski. Zdaniem 46 proc. Niemców sankcje UE nałożone na Rosję po aneksji Krymu powinny być utrzymane , jednak 27 proc. że powinny być złagodzone.

Rząd podkreśla, jak to czynił kilka dni temu w Warszawie szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier , że utrzymywanie sankcji nie powinno być kontynuowane dla samych sankcji ale uzależnione od postępów realizacji porozumień z Mińska dotyczących uregulowania konfliktu w Donbasie.

Niemcy nie przesadzają z oceną zagrożenia militarnego ze strony Rosji i większość (56 proc.) jest zadania, że takiego zagrożenia nie ma. 38 proc. jest zdecydowanie mniej optymistyczna.

Podsumowując : Niemcy jako naród nie mogą uchodzić za tzw. Russlandversteher czyli rozumiejących Rosję w sensie określonej aprobaty jej działań . Opinie są podzielone ale przeważa głęboka nieufność do kursu Władimira Putina.

Inaczej myśli znaczna część politycznego establishmentu,a już na pewno większość niemieckiego biznesu. To on jest głównym rzecznikiem powrotu do polityki biznes jak zwykle. Zresztą przez ostatnie co najmniej dwa dziesięciolecia to potężne lobby niemieckiego biznesu współkształtowało politykę Berlina wobec Moskwy. Nie wykluczone, że tak zapewne będzie i w przyszłości o czym świadczą plany budowy Nord Stream 2.

Ma to niewiele wspólnego z odczuciami i przekonaniami zwykłych Niemców. Ich obraz Rosji i Putina kształtują media. A te od wielu lat nie mają złudzeń co dyktatorskiego stylu rządów Putina ani też kierunku w jakim idzie Rosja.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA