fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Zagrożona przez komunistów Korea została bez prezydenta

AFP
Opuszczającą swą rezydencję panią Park Geun-hye żegnały rozradowane tłumy.

Na placu Gwanghwamun w Seulu, gdzie zebrały się tysiące ludzi, grano „We are the champions" grupy Queen.

Emocje z powodu odsunięcia prezydent zamieniły się w czasie weekendu w starcia jej zwolenników i przeciwników na ulicach Seulu. W ich trakcie zginęły trzy osoby, ale nie z powodu walk z przeciwną stroną lub z policją, lecz z powodu nieszczęśliwych wypadków (na jednego np. spadł policyjny głośnik).

Prezydent została definitywnie usunięta z urzędu wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Potwierdził on zarzuty postawione w procedurze parlamentarnego impeachmentu: korupcji i finansowych związków z miejscowymi koncernami.

Pani Park Geun-hye jest pierwszą kobietą prezydentem Korei Południowej i pierwszym szefem państwa od 1960 roku, wobec którego uchwalono impeachment i odsunięto przed terminem od sprawowania urzędu. Choć wobec kilku innych również próbowano – zarzucając im właśnie finansowe związki z biznesem i korupcję.

Najbardziej znaną ofiarą obecnego prezydenckiego skandalu był wiceprezydent koncernu Samsung Lee Jae Yong. Ponieważ jego ojciec jest cały czas szefem firmy Lee, zwany był następcą tronu. Aresztowano go miesiąc temu pod zarzutem przekazania ponad 20 mln dolarów bliskim znajomym prezydent Park Geun-hye, by „utrzymać życzliwość władz" wobec koncernu.

Największe oburzenie w Korei wywołało właśnie tworzenie przez prezydent nieformalnego kręgu doradców, którzy mieli dostęp do tajemnic państwowych. Mniejsze – powiązania miejscowych koncernów (będących zazwyczaj własnością jednej rodziny) z politykami. Jedna w chwili wyjazdu pani Park Geun-hye ze swojej rezydencji zebrani na placu Gwanghwamun żądali, by wreszcie je rozerwać.

W ciągu dwóch miesięcy w Korei Południowej powinny się odbyć wybory prezydenckie. Niewielkie szanse mają w nich konserwatyści, partia związana z odchodzącą prezydent. Kolejnym szefem państwa zostanie przedstawiciel centrum lub lewicy: ponad 70 proc. Koreańczyków jest przeciwna odchodzącej prezydent. Głównym faworytem jest liberalny polityk Moon Jae-in, który przegrał w wyborach w 2012 roku z ustępującą prezydent.

– Znaczna część Koreańczyków uważa, że postąpiono z nią bezprawnie i stała się ofiarą kampanii propagandowej – przestrzega jednak miejscowy korespondent telewizji Al-Dżazira. Zwolennicy Park Geun-hye obawiają się, że szefem państwa zostanie polityk „przyjazny Chinom". Według nich może to oznaczać „poderwanie sojuszniczych stosunków z USA" i odrzucenie amerykańskiej pomocy wojskowej w postaci antyrakietowych baterii THAAD. Przerzucanie ich do Korei rozpoczęto po ostatniej próbie rakiet balistycznych sąsiedniej, komunistycznej Północy – Pjongjang wystrzelił cztery naraz. Mimo widocznego zagrożenia ze strony komunistów znaczna część koreańskiej opinii publicznej jest przeciwna umieszczaniu THAAD, gdyż doprowadzi to do kłopotów w handlu z Chinami. Pekin jest przeciwny amerykańskim pociskom, uważając, że będą zagrażać jego własnym rakietom, z których część jest rozmieszczona w północno-wschodniej części kraju, graniczącej z Koreą.

– Właśnie teraz Korea Północna i Chiny wycelowują w nas swoje rakiety! – krzyczeli zwolennicy pani prezydent, zebrani w pobliżu jej rezydencji.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA