fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

13 rannych po eksplozji bomby w Lyonie. Macron: To był atak

AFP
Eksplozja, do której doszło na deptaku we francuski mieście Lyon, raniła co najmniej trzynaście osób. Niektórzy poszkodowani doznali poważnych obrażeń. Śledztwo w sprawie przejęła jednostka ds. antyterroryzmu w paryskiej prokuraturze.

Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz. 17:30. Do wybuchu doszło na deptaku w centrum miasta. Według przedstawicieli władz co najmniej 8 osób odniosło obrażenia, w tym jedno dziecko. Francuskie media informowały jednak o dziesięciu rannych, w tym dwóch poważnie. Prokuratur oficjalnie potwierdziła później liczbę 13 rannych.

Francuska agencja informacyjna AFP, powołując się na prokuratorów, podała, że prawdopodobnie doszło do eksplozji improwizowanego urządzenia wybuchowego (IED), wypełnionego „gwoździami i śrubami”. Inne szczegóły dotyczące okoliczności wybuchu nie są na razie znane.

Prezydent Francji Emmanuel Macron nazwał eksplozję "atakiem" i zapewnił o swoim wsparciu dla poszkodowanych. Dodał też, że obecnie nie ma doniesień o ofiarach śmiertelnych.

Okolica, gdzie doszło do wybuchu, w historycznym centrum Lyonu, została otoczona kordonem przez policję.

Policja poszukuje podejrzanego w sprawie wybuchu. Nagranie kamery przemysłowej, do którego dotarły francuskie media, pokazały ok. 30-letniego zamaskowanego mężczyznę na rowerze, który niedługo przed wybuchem zostawił paczkę z bombą.

Policja prosi o dzwonienie na numer 197 wszystkich, którzy mają informacje na temat poszukiwanego mężczyzny, którego wizerunek opublikowano.

Motyw ataku nie jest na razie znany. - Po eksplozji w Lyonie wysłałem instrukcję do wszystkich prefektur z apelem o wzmożenie czujności i wzmocnienie bezpieczeństwa w miejscach publicznych oraz na wydarzeniach sportowych i kulturalnych - powiedział minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner.

Źródło: rp.pl/ AFP
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA