fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Kolejna zmiana w zarządzie PGNiG

Jarosław Wróbel, obecny wiceprezes PGNiG, 2 marca rozpocznie pracę w zarządzie Lotosu
materiały prasowe
Wiceprezes Jarosław Wróbel przechodzi z gazowniczej spółki do Lotosu. W listopadzie zmiana stanowisk, ale w odwrotnym kierunku, miała miejsce z udziałem prezesa Pawła Majewskiego.

Wkrótce w zarządzie PGNiG dojdzie do zmiany. Od 1 marca z funkcji wiceprezesa koncernu rezygnuje Jarosław Wróbel. Powodem jest powołanie go od 2 marca na wiceprezesa ds. inwestycji i innowacji Lotosu.

Wcześniej Wróbel związany był m.in. z grupą Orlen. W latach 2018–2020 stał na czele zarządu Orlenu Południe, gdzie współtworzył program budowy biorafinerii na bazie instalacji w Trzebini (woj. małopolskie) i Jedliczu (woj. podkarpackie). Wróbel już wcześniej związany był z grupą PGNiG. W latach 2003–2013 pełnił funkcję wiceprezesa ds. ekonomicznych Górnośląskiej Spółki Gazownictwa. Z kolei w latach 2016–2018 stał na czele Polskiej Spółki Gazownictwa. Do zarządu PGNiG wszedł na początku ubiegłego roku. W tej sytuacji nie można wykluczyć, że obecna zmiana związana jest z trwającymi przejęciami Lotosu i PGNiG przez Orlen.

Może na to wskazywać również dokonana w listopadzie zmiana na stanowisku prezesa PGNiG. Wówczas Paweł Majewski, ówczesny szef Lotosu, wygrał konkurs na prezesa gazowniczej firmy. Również on we wcześniejszych latach zajmował kierownicze stanowiska, zarówno w grupie PGNiG, jak i grupie Orlen.

Z ostatnich szacunkowych danych wynika, że kondycja finansowa gazowniczego koncernu jest coraz lepsza. Podstawowy wskaźnik dotyczący grupy, czyli skonsolidowany zysk EBITDA, wyniósł w IV kwartale 2,3 mld zł, i tym samym w ujęciu rok do roku zwyżkował o 46,8 proc. Ponad połowę zarobku zapewnił grupie biznes obrotu i magazynowania gazu. Decydujący wpływ na wzrost rentowności w tej części miało zastosowanie nowej formuły cenowej w rozliczeniach za gaz importowany na podstawie kontraktu jamalskiego, co nastąpiło po wydaniu wyroku przez Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony koncern mógł więcej żądać za sprzedaż gazu, ze względu na istotny wzrost jego cen na globalnym rynku. Zwyżki byłyby jeszcze większe, gdyby nie 10,6-proc. obniżka taryfy detalicznej wprowadzona od lipca 2020 r. Kolejnym najbardziej zyskownym obszarem działalności była dystrybucja błękitnego paliwa. Tu pomógł koncernowi wzrost taryfy dystrybucyjnej o 3,5 proc., obowiązujący od kwietnia 2020 r., oraz niższe o 1,5 st. C średnie temperatury powietrza w ujęciu rok do roku.

Znaczący spadek zysków PGNiG zanotował za to na wydobyciu ropy i gazu. To przede wszystkim konsekwencja niższych w ujęciu rok do roku notowań ropy oraz zawiązania odpisów aktualizujących majątek trwały w kwocie ok. 677 mln zł. Spadek zysków wykazał również biznes wytwarzania ciepła i prądu. W tym obszarze głównym negatywnym czynnikiem wpływającym na rentowność były niższe przychody ze sprzedaży energii elektrycznej z wytwarzania (o 8 proc.), przy spadającym wolumenie sprzedaży (o 9 proc.).

Według analityków również ten rok zapowiada się dla PGNiG dobrze. Obecnie sprzyjają grupie wysokie ceny ropy i gazu. Do tego dochodzą rosnące wydobycie surowców oraz handel i dystrybucja błękitnego paliwa. To przyczyniło się w czwartek do znaczącego wzrostu popytu na akcje spółki.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA