fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Spór o aborcję

Prace nad uzasadnieniem wyroku TK ws. aborcji już na finiszu

Julia Przyłębska i Jarosław Kaczyński
Prezes Jarosław Kaczyński i obóz rządowy nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji co do terminu publikacji wyroku TK kierowanego przez Julię Przyłębską
ŁUKASZ SZELĄG/REPORTER
Michał Kolanko
Zuzanna Dąbrowska
Wszystko wskazuje na to, że zbliża się rozstrzygnięcie w sprawie uzasadnienia i wyroku TK z 22 października.

Sporządzenie przez TK uzasadnienia, a później publikacja kontrowersyjnego wyroku TK z 22 października 2020 roku dotyczącego aborcji to sprawa, którą Zjednoczona Prawica ma – jak się dowiadujemy – rozstrzygnąć w bliskiej przyszłości. Prace nad uzasadnieniem w TK cały czas trwają i mają znajdować się już na finiszu. Po jego sporządzeniu PiS zapowiadało jego opublikowanie.

Ale sprawa jest bardzo skomplikowana. W PiS ścierają się – jak wynika z naszych rozmów – dwie opinie. W jednej grupie są politycy, którzy przekonują, że publikować trzeba teraz i to szybko. – Wiem, że publikacja ma nastąpić jeszcze w styczniu – mówi „Rzeczpospolitej" jeden z nich. – Trwa jeszcze kwarantanna z powodu pandemii, do tego jest zimno i lepszego momentu nie będzie – przekonuje.

Ale liczni są też politycy, którzy twierdzą, że publikacja powinna zostać wstrzymana do momentu, gdy wygaśnie obecna faza pandemii koronawirusa, a rządowy program szczepień będzie dużo bardziej zaawansowany. – To najgorsze, co mogłoby się wydarzyć, jeśli chodzi o pandemię. Powrót takich emocji społecznych i być może kolejne fale demonstracji. Ze względów pandemicznych wyrok powinien zostać opublikowany wtedy, gdy ruszy normalna polityka – przekonuje nasz rozmówca z klubu PiS, który obawia się pandemicznych konsekwencji nowej fali protestów.

Tylko uzasadnienie

Niektórzy politycy PiS liczą na to, iż w uzasadnieniu TK złagodzi wyrok w taki sposób, że będzie jasne, że nie dotyczy tzw. wad letalnych płodu. A ustawa prezydencka, która miała je doprecyzować, nie ma poparcia nawet w całości Klubu PiS i jest nie do przyjęcia przez opozycję. – Została tylko droga przez zapisy w uzasadnieniu – przekonuje jeden z naszych informatorów. Swój projekt złożyła też Lewica. Depenalizuje on zabieg aborcji. Pomoc lekarza, pomoc matki dla nieletniej dziewczynki, która zdobędzie dla niej środki wczesnoporonne, ponieważ została zgwałcona; pomoc partnera, który pomoże kobiecie znaleźć miejsce, gdzie usunie ciążę z wadami śmiertelnymi - nie byłyby karane.

Ostateczna decyzja na Nowogrodzkiej jeszcze nie zapadła, ale urzędnicy różnych ministerstw pracują mad nowymi pomysłami, które mają przygotować „przyjazny grunt" pod publikację. Po doświadczeniach z ubiegłego roku PiS szykuje polityczny i merytoryczny program osłonowy. Według naszego rozmówcy związanego z rządem będą to m.in. rozporządzenia związane z rozszerzeniem programu „Za życiem", który powstał w 2016 roku jako odpowiedź na żądania radykalnych przeciwników aborcji. Teraz poprzez m.in rozporządzenie dotyczące pomocy dla osób – dzieci i dorosłych – niepełnosprawnych program ma posłużyć jako argument na rzecz tezy, że państwo dba o już urodzone dzieci niepełnosprawne, w tym także z wadami letalnymi. Na mocy rozporządzenia ma zostać zwiększony dostęp m.in do wyrobów medycznych służących opiece nad niepełnosprawnymi.

Idą na zwarcie

Politycy opozycji spodziewali się, że publikacja uzasadnienia nastąpi np. tuż przed Bożym Narodzeniem. Tak się nie stało, ale opozycja wskazuje na tzw. ustawę mandatową, która miałaby ukrócić protesty wywołane publikacją. – To, co ostatnio robi PiS, ma służyć pójściu na zwarcie – twierdzi Magdalena Biejat z Lewicy (Razem), wiceprzewodnicząca Komisji Polityki Społecznej. Jak dodaje, PiS pozostaje głuche na argumenty. – Politycy partii rządzącej nie chcą rozmawiać o żadnych pośrednich rozwiązaniach ani o naszej ustawie ratunkowej, a inicjatywy, które są podejmowane, takie jak likwidacja możliwości nieprzyjęcia mandatu, świadczą o tym, że publikacji możemy się spodziewać szybko – dodaje Biejat. Tuż po wybuchu fali społecznych protestów aktywistki zapowiedziały akcję zbierania podpisów pod obywatelskim projektem dotyczącym aborcji. Jak słyszymy, rozpoczęcie tego projektu jest planowane w „dogodnym politycznie momencie". Obywatelski komitet łączy różne środowiska polityczne i społeczne zaangażowane w starcie dotyczące aborcji, w tym Obywatelski Strajk Kobiet i Federację na rzecz Kobiet.

Wszystko wskazuje więc, że ostry spór dotyczący aborcji wróci bardzo szybko. A to też wyzwanie dla sejmowych partii opozycyjnych, zwłaszcza tej największej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA