fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

W poniedziałek manifestacja pracowników sądów i prokuratur

Fotorzepa/Marta Bogacz
Protest pracowników sądów i prokuratur odbędzie się w poniedziałek w Warszawie. Żądają oni podwyżek wynagrodzeń, których nie mieli od ośmiu lat.

Pracownicy administracyjni sądów i prokuratur nie mają prawa do strajku, więc szykują demonstrację przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Do stolicy, jak podaje Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP, przyjedzie 50 autokarów.

Niektóre sądy i prokuratury nie będą czynne, bo pracownicy odbierają sobie dzień wolny za 11 listopada.

Akcja protestacyjna ma związek z wynagrodzeniami. Pracownicy wymiaru sprawiedliwości, chcą 10 procent podwyżki, bo dziś ich pensje oscylują wokół najniższej krajowej.

- Opinia publiczna jest karmiona informacjami, że pracownicy mają wynagrodzenia w granicach 4 000 zł, co jest nieprawdą. 80 proc. pracowników dostaje wynagrodzenie poniżej 2 tys. zł netto – tłumaczyła Barbara Chrobak, wiceprzewodnicząca Prezydium Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Od 2008 roku przez osiem lat pracownicy sądów i prokuratur nie dostawali podwyżek. W 2016 i 2017 roku nieznacznie zwiększono Fundusz Płac, ale na większe pensje dla wszystkich pieniędzy nie wystarczyło.

Związkowcy podkreślają, że niski poziom wynagrodzeń jest powodem lawinowych zwolnień. Tylko w ciągu ostatnich trzech lat z sądów odeszło ponad 17 tys. asystentów sędziów, pracowników obsługi i urzędników.

Pracownicy sądów i prokuratur, którzy nie przyjadą jutro do Warszawy zapowiadają, że w samo południe odejdą od biurek, korzystając z 15-minutowej przerwy przewidzianej przez Kodeks Pracy.

Tak zrobią między innymi pracownicy sekretariatów, okienek kasowych czy protokolanci.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA