fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Zawiadomienie ws. Maksymowicza złożył Mariusz Dzierżawski

Mariusz Dzierżawski
Fotorzepa, Radek Pasterski
Autorem zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez prof. Wojciecha Maksymowicza i innego lekarza jest Mariusz Dzierżawski - działacz pro-life i były polityk Unii Polityki Realnej. Ustalenia Onetu.

Ministerstwo Zdrowia wszczęło kontrolę na macierzystej uczelni prof. Maksymowicza - Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim.

Stało się to po wpłynięciu "nieanonimowego zawiadomienia" - jak podkreślali przedstawiciele MZ - na temat nieetycznych eksperymentów medycznych, które miał przeprowadzać prof. Maksymowicz wraz z innym lekarzem.

Ministerstwo Zdrowia nie podawało szczegółów zawiadomienia. Opublikował je natomiast były członek Porozumienia, Kamil Bortniczuk, wydalony z tej partii po poparciu Adama Bielana w sporze z Jarosławem Gowinem o przywództwo.

Czytaj także:

Dzierżawski: Do czego służą ciała abortowanych dzieci

Wpis opatrzył komentarzem sugerującym, że "w świetle takich oskarżeń prof. Maksymowicz mógł albo opuścić KP PiS, albo zostać natychmiast zawieszony".

"Próba obrony poprzez nadawanie temu wydarzeniu charakteru politycznego, to stosowanie przez niektórych kolegów z Porozumienia 'doktryny Neumana'" - dodał polityk.

Dziś w ciągu dnia prof. Wojciech Maksymowicz opuścił Klub Parlamentarny Prawa i Sprawiedliwości. Polityk Porozumienia uzasadniał, że jest to polityczny atak ze względu na częste krytykowanie przez niego działań podejmowanych przez resort zdrowia. Ale dodał również, że jest to przede wszystkim "atak na polskich naukowców medycznych".

- Od ponad 40 lat jestem członkiem Solidarności, znosiłem groźby, pomówienia, szykany czasu PRL-u. 30 lat temu byłem, pewnie jak widać naiwnie przekonany, że czasy gróźb, szantażowania, szukania haków, na tych którzy mają odwagę występować przeciwko władzy skończyły się raz na zawsze - mówił Maksymowicz.

Onet ustalił, że autorem ujawnionego przez Bortniczuka zawiadomienia jest Mariusz Dzierżawski, założyciel Fundacji Pro – prawo do życia.

W 2019 roku fundacja ta złożyła w Sejmie projekt ustawy, według której nawet trzy lata miałyby grozić edukatorom seksualnym, jeśli prokurator uzna, że ci w trakcie zajęć "zachęcali uczniów do podejmowania czynności seksualnych".

W przeszłości Dzierżawski forsował także całkowity zakaz aborcji, nawet w przypadku zagrożenia życia matki, czy poczęcia w wyniku gwałtu - przypomina Onet.

Mariusz Dzierżawski to były polityk, w latach 90. prezes Stronnictwa Polityki Realnej oraz wiceprezes Unii Polityki Realnej. W 2014 r. był kandydatem na prezydenta Warszawy z ramienia komitetu Warszawa dla Rodziny (jego częścią był m.in. Ruch Narodowy), otrzymując około 1,5 proc. głosów w pierwszej turze.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA