Jak informuje serwis tatromaniak.pl, do wypadku doszło w godzinach wieczornych po czeskiej stronie Śnieżki. Wiał bardzo silny wiatr, który zdmuchnął dwójkę turystów ze zbocza. Toczyli się oni w dół przez około 400 metrów.
Jak informuje serwis tatromaniak.pl, do wypadku doszło w godzinach wieczornych po czeskiej stronie Śnieżki. Wiał bardzo silny wiatr, który zdmuchnął dwójkę turystów ze zbocza. Toczyli się oni w dół przez około 400 metrów.
Poszkodowani turyści całą noc spędzili w górach. O świcie mężczyzna wspiął się na Śnieżkę i wezwał pomoc. Ze względu na to, że mężczyzna utknął na kosodrzewinie, i po drodze zgubił telefon komórkowy, nie mógł zrobić tego wcześniej. Towarzysząca mu kobieta, która zsunęła się kilkadziesiąt metrów niżej, wychłodzona i ranna została przetransportowana do szpitala w Pecu.
ymczasem w Tatrach nadal mamy do czynienia z bardzo silnym wiatrem. Dziś w partiach szczytowych podmuchy osiągały prędkość nawet 150 km/h (Łomnica), w znacznej części Podhala od rana nie ma prądu. „Silny wiatr wiejący zeszłej nocy powalił na szlaki drzewa, które są stamtąd sukcesywnie usuwane. Na obecną chwilę nieprzejezdna jest również droga na odcinku Wierch Poroniec – Łysa Polana – zalegają tam powalone drzewa; aktualnie trwają prace nad ich usunięciem” – czytamy w komunikacie turystycznym Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Kontrowersyjne zachowania, awans do elitarnej jednostki policji, a w finale wpadka z mefedronem i zwolnienie – u...
Wtorek w wielu częściach kraju przywitał nas deszczem i niskimi temperaturami. W nadchodzących dniach pogoda będ...
Lookmaxxing, czyli maksymalizacja wyglądu to trend, który zyskuje coraz większą popularność wśród młodych mężczy...
Od 28 lutego USA i Izrael atakują z powietrza cele w Iranie, na co Iran odpowiada atakami odwetowymi wymierzonym...