fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Czarnoskóry działacz został szefem grupy białych supremacjonistów, aby zniszczyć ją od wewnątrz

thejamesstern.com/ materiały prasowe
Czarnoskóry działacz na rzecz praw obywatelskich został nowym przywódcą białej grupy supremacjonistów i zapowiada, że zamierza zniszczyć tę organizację od środka.

54-letni James Hart Stern został mianowany przewodniczącym Ruchu Narodowo-Socjalistycznego (NSM), jednej z największych organizacji nacjonalistycznych. Już teraz wskazywane są podobieństwa jego historii do tej opowiedzianej przez reżysera Spike'a Lee w filmie "BlacKkKlansman". Oscarowy film opowiada prawdziwą historię czarnego policjanta, który infiltruje gałąź Ku Klux Klanu.

NSM jest jednym z wielu ekstremistycznych ugrupowań, które są oskarżane o przemoc w czasie słynnego skrajnie prawicowego wiecu w 2017 roku w Charlottesville, w czasie którego zginęła 32-letnia aktywistka Heather Heyer. Napastnik wjechał swoim samochodem w protestujących przeciwko demonstracjom Ku Klux Klanu i neonazistów.

Stern w styczniu zastąpi na stanowisku szefa organizacji Jeffa Schoepa, ale nie podano szczegółów wyjaśniających, w jaki sposób uzyskał tę posadę. Obecnie nowy szef zapowiada, że zamierza zniszczyć od środka tę organizację.

Matthew Heimbach, nacjonalista, który jest związany z NSM, powiedział, że członkowie organizacji ostatnio często nie zgadzali się z byłym liderem i sprzeciwiali się zmianom ideologicznym. Przyznał jednak przy tym, że nominacja Sterna prawdopodobnie oznacza koniec grupy w jej obecnej formie.

Członkowie NSM zwykli uczestniczyć w marszach w mundurach nazistowskich, ale Schoep próbował ostatnio zmienić organizację, pozbywając się jawnych nazistowskich symboli - piszą amerykańskie media.

Były lider przejął kontrolę nad grupą w 1994 roku w wieku 21 lat. Szacuje się, że organizacja ma około 40 aktywnych członków, ale przyciąga na swoje wiece znacznie większe tłumy.

Źródło: rp.pl/ Sky News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA