Sejmowa komisja zdrowia zajmuje się dziś obywatelskim projektem ustawy, która znosi obowiązek szczepień ochronnych dzieci. Po pierwszym czytaniu projekt skierowany został do dalszych prac. Zarówno rząd, jak i Naczelna Rada Lekarska, zaopiniowały ten projekt negatywnie. 

Czytaj także: Przedszkola i żłobki tylko dla szczepionych dzieci? Zbiórka podpisów

 

 

Posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej zaznaczyła, że obowiązek szczepień dzieci musi być zdecydowanie egzekwowany. W jej opinii, w obliczu zagrożenia epidemią warto mobilizować rodziców różnymi metodami, aby szczepili swoje dzieci.

Poseł i lekarz Jacek Ruciński zauważył także, że w XXI wieku mamy postęp medycyny, o którym sto lat temu marzono. Jak podkreślił, w wyniku działań stowarzyszeń dezinformujących "wiele osób o mniejszej wiedzy" decyduje się na odstąpienie od szczepień i podkreślił, że lawinowo rośnie liczba dzieci, które nie zostały zaszczepione. Ruciński dodał, że według zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia wyszczepialność powinna wynosić 95 proc. ogółu populacji i obecnie Polska na tej granicy balansuje - informuje Polskie Radio. 

Nowoczesna popiera obywatelski projekt ustawy, który uzależnia przyjęcie dziecka do publicznego żłobka lub przedszkola od jego zaszczepienia na wszystkie obowiązkowe szczepienia.