fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Powązki dla generała z PRL. Kombatanci zaskoczeni

Shutterstock
Wiceminister obrony ze stanu wojennego spocznie blisko Alei Zasłużonych. Działacze kombatanccy są zaskoczeni.

Gen. Zbigniew Nowak od 1976 roku aż do upadku PRL był wiceministrem obrony. Wcześniej przez kilka lat zastępował szefa Sztabu Generalnego, a równolegle przez dziesięciolecia był głównym inspektorem techniki WP. Najwyższe funkcje w armii pełnił zarówno podczas masakry na Wybrzeżu, jak i stanu wojennego, gdy dodatkowo zasiadał w KC PZPR. Blisko współpracował z gen. Wojciechem Jaruzelskim, z którym mieszkał po sąsiedzku przy ul. Ikara. Zmarł 14 lutego, a w piątek zostanie pochowany w kwaterze FIV Powązek Wojskowych.

Na mapie cmentarza jest to miejsce wyjątkowe. Grób generała od Alei Zasłużonych będzie dzielił jedynie żywopłot. Do jego najbliższych sąsiadów będą więc należeć m.in. jeden z 91 cichociemnych gen. Stefan Bałuk, dowódca z powstania warszawskiego gen. Janusz Brochwicz-Lewiński oraz więzień Auschwitz, żołnierz AK i dwukrotny szef MSZ Władysław Bartoszewski.

Dr Jerzy Bukowski z krakowskiego Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych twierdzi, że miejsce pochówku nie jest odpowiednie. – Powązki Wojskowe są najbardziej prestiżową nekropolią, nie licząc Wawelu i Skałki. Na tym cmentarzu, a szczególnie w takiej lokalizacji, powinni leżeć wyłącznie niekwestionowani bohaterowie – mówi.

Sprawę ostro komentuje też szef Wojskowego Biura Historycznego dr hab. Sławomir Cenckiewicz. – Każdy pochówek żołnierzy, ministrów i funkcjonariuszy PRL na cmentarzach w miejscach zarezerwowanych dla osób zasłużonych uważam od zawsze za karygodny skandal, zagrażający pamięci i tożsamości niepodległego państwa polskiego – podkreśla.

To nie pierwszy raz, gdy pochówek komunistycznego generała na Powązkach Wojskowych budzi kontrowersje. Najgłośniejsze towarzyszyły pogrzebowi byłego szefa MON gen. Floriana Siwickiego w 2013 roku oraz rok później gen. Tadeusza Pietrzaka, oskarżanego o udział w mordzie na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych.

W 2014 roku ówczesny szef MON Tomasz Siemoniak uszczelnił przepisy dotyczące pochówków na Wojskowych Powązkach, by miejsca przysługiwały tylko najbardziej zasłużonym. – Powązki nie mogą się należeć jako automat – uzasadniał.

Dlaczego więc gen. Nowak spocznie na Powązkach? Dowództwo Garnizonu Warszawa, które jest gestorem części kwater nekropolii, informuje „Rzeczpospolitą", że „o miejscu pochówku zmarłego zdecydowała rodzina".

Chodzi o to, że gen. Nowak posiada już na tym cmentarzu grobowiec rodzinny, w którym leży jego syn. W takim przypadku nie obowiązują obostrzenia wprowadzone przed laty przez Siemoniaka.

Zmienione przez niego przepisy dotyczącą też asyst honorowych podczas pogrzebów wojskowych dygnitarzy. W przeszłości przyznawano je niemal automatycznie, m.in. podczas pochówku gen. Siwickiego. Czy pogrzeb Nowaka będzie z asystą? Dowództwo Garnizonu Warszawa informuje, że wniosek złożyła rodzina, a decyzja jeszcze nie zapadła.

– To nie pierwszy generał z PRL, który przypadkowo posiada grobowiec rodzinny w prestiżowej lokalizacji. To kolejny dowód, że należałoby radykalnie zmienić politykę dotyczącą Powązek – mówi Jerzy Bukowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA