Zatrzymań dokonali funkcjonariusze gdańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego. CBA podało, że po zakończeniu przesłuchań zatrzymani zostaną doprowadzeni do prokuratury, gdzie usłyszą zarzuty łapownictwa czynnego, związane z podejrzeniem wręczenia Sławomirowi Nowakowi korzyści majątkowych w wysokości kilkuset tysięcy złotych "w zamian za pomoc w kwestiach związanych z objęciem przez nich intratnych stanowisk".
Według TVP Info, jednym z zatrzymanych jest były prezes Orlenu.
Przeprowadzane przez CBA czynności mają związek ze śledztwem prowadzonym wraz z Prokuraturą Okręgową w Warszawie przeciwko Nowakowi i innym osobom podejrzanym o przestępstwa korupcyjne oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
"Postępowanie jest rozwojowe, cały czas gromadzone i analizowane są w sprawie materiały dowodowe" - poinformowały służby prasowe CBA.
Niedawno prokurator generalny Zbigniew Ziobro mówił, że w ramach śledztwa przeciwko Nowakowi uzyskano ważne zeznania. Zaznaczył, że udało się przekonać jednego z kluczowych świadków mających wiedzę o działalności byłego ministra do współpracy z prokuraturą.
Pod koniec lipca Sławomir Nowak, były minister transportu i szef ukraińskiego Ukrawtodoru został aresztowany na trzy miesiące. Wcześniej usłyszał zarzuty kierowania grupą przestępczą, korupcji i prania brudnych pieniędzy.
Sławomir Nowak był w latach 2011-2013 ministrem transportu w rządzie PO-PSL premiera Donalda Tuska, później kierował pracami ukraińskiej agencji drogowej Ukrawtodor. Wraz z nim zatrzymano w tej sprawie Dariusza Z., byłego dowódcę JW "GROM" oraz przedsiębiorcę z Gdańska Jacka P.
Nowak nie przyznał się do winy. Swoje zatrzymanie określił mianem "politycznej ustawki".
Śledztwo w sprawie prowadzą równolegle CBA i Prokuratura Okręgowa w Warszawie oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna w Kijowie i Narodowe Antykorupcyjne Biuro Ukrainy.