fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służba zdrowia

Oszukała szpital, wycięli jej żołądek. Lekarze bez winy

Pixabay
Prokuratura w Gliwicach umorzyła śledztwo w sprawie 24-letniej kobiety, która przedstawiła w szpitalu sfałszowane dokumenty i na tej podstawie lekarze wycięli jej zdrowe organy.

24-letnia Marta M. z okolic Gliwic zgłosiła się do lekarza, uskarżając się na bóle żołądka. Z wynikami badań zgłosiła się do onkologa, który poinformował, że kobieta ma nowotwór złośliwy żołądka. Niezbędna była operacja.

Zabieg przeprowadzili lekarze z Bełchatowa. W czasie operacji lekarze prowadzący poinformował, że nie widzi zmian, które mogłyby sugerować nowotwór. Opierając się na jednoznacznych wynikach badań, postanowił kontynuować operację. Kobiecie wycięto żołądek, śledzionę, sieć większą, okołożołądkowe węzły chłonne, a także fragment przełyku.

Po zabiegu matka kobiety otrzymała anonimowy list, z którego wynikało, że jej córce wycięto zdrowe organy. O sprawie poinformowano prokuraturę.

Prokuratura umorzyli śledztwo, które dotyczyło spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w postaci innego ciężkiego kalectwa. Zdaniem śledczych lekarze, którzy przeprowadzili zabieg, nie popełnili czynu zabronionego. Przedstawione przez kobietę wyniki badań były wiarygodne, a ich dodatkowa weryfikacja wymagałaby czasu, którego w tej sytuacji nie było.

Wcześniej Marta M. została oskarżona o podrobienie i posługiwanie się sfałszowaną dokumentacją medyczną. W kwietniu sąd warunkowo umorzył jej sprawę. Według biegłych 24-latka miała w znacznym stopniu ograniczoną poczytalność. 

Sąd zobowiązał kobietę do odbycia psychoterapii. Dodatkowo musiała pokryć koszty związane z procesem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA