fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Druga strona wyroku Luksemburga - wniosek sędziego Zaradkiewicza o wyłączenie „starych” sędziów

Sędzia Izby Cywilnej SN Kamil Zaradkiewicz wystąpił o wyłączenie z orzekania wszystkich „starych” sędziów Sądu Apelacyjnego
Rzeczpospolita/Marek Domagalski
Paradoksalnie pierwszy efekt głośnego wyroku TSUE z 19 listopada jest taki, że w sądach stanęła kwestia badana niezależności „starych” sędziów.

A to za sprawą ”nowego” sędziego Izby Cywilnej SN Kamila Zaradkiewicza, który korzystając z wyroku TSUE chce niejako okrężna drogą zablokować weryfikację wyboru nowych sędziów.

Kamil Zaradkiewicz we własnej sprawie jaką prowadzi od pewnego czasu z byłą posłanką Ligią Krajewską  za nazwanie go w internecie „kanalią” i „Zarobkiewiczem”, wystąpił podczas piątkowej rozprawy apelacyjnej, o wyłączenie z orzekania wszystkich „starych” sędziów Sądu Apelacyjnego oraz sędziów  delegowanych do tego sądu i przekazanie tej kwestii  do rozpatrzenia nowej Izbie Kontroli Nadzwyczajne i Spraw publicznych SN.

W świetle standardów wymaganych od sądu, wskazanych w ostatnim wyroku TSUE, niezbędne jest rozstrzygnięcie każdorazowo w sprawie, czy sędzia został powołany zgodnie z właściwymi wymaganiami prawa polskiego. Chociaż wyrok TSUE dotyczy oceny niezależności (nowej) Izby Dyscyplinarnej SN oraz Krajowej Rady Sądownictwa, to sformułowany tam ogólny standard weryfikacji winien dotyczyć każdego sędziego, tym bardziej, gdy  sędzia został powołany w składzie niekonstytucyjnym. Sędziemu Zaradkiewiczowi chodzi tu o wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r. (K 5/17), stwierdzający niekonstytucyjność tzw. indywidualnych kadencji sędziów – członków starej KRS.

W ocenie sędziego Zaradkiewicza jakakolwiek „weryfikacja" prawidłowości wyłaniania kandydatów (przez KRS) na sędziów powołanych następnie przez prezydenta, byłaby sprzeczna z konstytucją RP, wobec jednak konieczności uwzględnienia wskazań TSUE , oraz nieuwzględnienia przez Sąd Apelacyjny złożonego przez niego kilka minut wcześniej wniosku o zawieszenie prowadzenia tej sprawy do czasu rozstrzygnięcia tych kwestii, niezbędny był wniosek o wyłączenie sędziów SA. Nie bez znaczenia jest fakt, że pozwana była przez kilkanaście lat aktywną działaczką, a w zeszłej kadencji posłem PO.

W tej sytuacji trzyosobowy skład SA pod przewodnictwem sędzi Elżbiety Wiatrzyk-Wojciechowskiej, odroczył sprawę do czasu rozpatrzenia wniosku o wyłączenie sędziów. Według wniosku prof. Zaradkiewicza, wniosek powinna rozpoznać nowa Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, gdyż tej Izby nie dotyczył wyrok Luksemburga, a wyznaczenie innego składu może budzić wątpliwości co do niezależności składu orzekającego, w rozumieniu wyroku TSUE.

Sygn. akt V ACa 759/17

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA