fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Przewlekłość procesowa: szybszy wyrok dopiero za rok

Adobe Stock
Czas procesów w Polsce zamiast przyspieszać stoi w miejscu, albo wręcz spowalnia. Dotychczasowe reformy nie pomogły.

„Rzeczpospolita" dotarła do najnowszych danych Ministerstwa Sprawiedliwości o pracy sądów. Poprawy nie widać. A w niektórych kategoriach spraw np. gospodarczych jest gorzej niż było. Na sprawiedliwość przedsiębiorca w pierwszej instancji czeka średnio 15 miesięcy, ponad miesiąc dłużej niż w 2018 r.

Przybywa też spraw niezałatwionych. Pozostałości z ubiegłego roku wynoszą ogółem: 312 tys. spraw.

Niewielką poprawę widać tylko w sprawach karnych, pracowniczych i ubezpieczeniowych. Nic się nie zmieniło w sprawach cywilnych.

Kto zawinił? Większość sędziów nie ma wątpliwości: Ministerstwo Sprawiedliwości, zamrożenie etatów sędziowskich, ciągłe reformowanie, ale także m.in. szeroka krytyka sądownictwa.

Jeszcze pod koniec 2018 r. nieobsadzonych było ponad 750 etatów (obecnie ok. 450). To jakby wyłączyć z orzekania dwa duże sądy, np. katowicki i warszawski. Konkursy na sędziów ruszyły dopiero w 2018 r. Każdy trwa ok. 10 do 12 miesięcy.

– Radzie do tej pory udało się pozytywnie zaopiniować 550 kandydatów. Z tej liczby ponad 200 sędziów odebrało nominacje od prezydenta – informuje „Rz" Leszek Mazur, przewodniczący KRS. Wszystko wskazuje, że kolejne nominacje muszą poczekać. Jest bowiem pat między Radą a sędziami. Ich zgromadzenia ogólne odraczają opiniowanie kandydatów na sędziów. W efekcie prezesi nie wysyłają ich dokumentacji do KRS. Procedura więc stoi.

MS mówi, że winni są sędziowie, którzy rzucają obywatelom kłody pod nogi.

– Jest jeszcze sporo do zrobienia – mówi też Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości. I tłumaczy, że pewnych rzeczy nie da się zrobić szybko. Myśli o zmianach w procedurach: cywilnej i karnej oraz powstaniu sądów własności intelektualnej czy zmianie kodeksu karnego skarbowego. Te pierwsze są już w Sejmie. Możliwe, że jeszcze przed wakacjami uchwali je parlament. Dopiero one mają sprawić, że wyroki będą zapadały szybciej.

Sędziowie są sceptyczni.

– Cztery lata nie zrobiono nic, by poprawić sprawność – twierdzi sędzia Dariusz Mazur, rzecznik Stowarzyszenia Sędziów Themis.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA