fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Juszczyszyn niedopuszczony do pracy, Nawacki będzie się tłumaczyć

Maciej Nawacki i Paweł Juszczyszyn
YouTube/Gazeta Olsztyńska
Sędzia Paweł Juszczyszyn stawił się do pracy w Sądzie Rejonowym w Olsztynie, lecz prezes tego Sądu Maciej Nawacki nie dopuścił go do orzekania. Posłanka Lewicy Monika Falej zawiadomiła w tej sprawie inspekcję pracy, a olsztyński Sąd Okręgowy zażądał od Nawackiego wyjaśnień.

Sędzia Paweł Juszczyszyn po godzinie 9. w poniedziałek przyszedł do Sądu Rejonowego w Olsztynie  po tym, jak 14 kwietnia Sąd Rejonowy w Bydgoszczy przywrócił go do orzekania po rozpoznaniu jego wniosku o zabezpieczenie roszczenia  przeciwko olsztyńskiemu sądowi. Orzeczenie SR w Bydgoszczy zapadło po ponadrocznym zawieszeniu  sędziego w czynnościach i obniżeniu mu wynagrodzenia przez Izbę Dyscyplinarną SN. Na postanowienie o przywróceniu Juszczyszyna do orzekania można złożyć zażalenie, ale nie wstrzymuje to jego wykonania. Odpis postanowienia wpłynął w poniedziałek rano do Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Jak informuje "Gazeta Olsztyńska", sędzia Juszczyszyn nie został jednak dzisiaj dopuszczony do pracy. Jak powiedział dziennikarzom, w ogóle nie został oficjalnie poinformowany o jakichkolwiek decyzjach.

Czytaj też:

Juszczyszyn przed sądem: Nawacki nie stoi ponad prawem

Sędzia Juszczyszyn: prezes Nawacki musi wykonać orzeczenie

Sąd: sędzia Juszczyszyn ma być przywrócony do pracy

- Zostałem powitany brawami w moim macierzystym I Wydziale Cywilnym. Wtedy nadszedł prezes Maciej Nawacki, który oświadczył, że w jego ocenie, zabezpieczenie go nie obowiązuje, że nadal go obowiązuje uchwała Izby Dyscyplinarnej SN. Natomiast decyzji oficjalnej, na piśmie nie otrzymałem. A takiej decyzji oczekuję, bo nadal oczekuję wykonania postanowienia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy - powiedział sędzia Juszczyszyn.

Dodał, że jeżeli jego żądanie zostanie milcząco zignorowane, już jutro podejmie kolejne kroki w celu przymusowego wyegzekwowania wykonania postanowienia.

Prezes Maciej Nawacki także spotkał się z dziennikarzami. Stwierdził, że nie dopuści Juszczyszyna do orzekania, gdyż postanowienie Sądu Rejonowego w Bydgoszczy ingeruje w treść uchwały  Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o zawieszeniu Juszczyszyna w czynnościach.

- Prezes sądu nie jest od rozstrzygania sporów kompetencyjnych. Nie pozostaje mi nic innego niż wystąpić do I Prezes Sądu Najwyższego i przewodniczącego Izby Dyscyplinarnej po to, żeby podjęli stosowne kroki prawne. W dalszym ciągu trwają zatem czynności związane z wykonaniem uchwały Izby Dyscyplinarnej SN - mówił Nawacki.

Jak informuje Wirtualna Polska, w związku decyzją Nawackiego posłanka Lewicy Monika Falej zapowiedziała złożenie w Państwowej Inspekcji Pracy zawiadomienia o podejrzeniu "naruszenia podstawowych praw pracowniczych" w tej sprawie.

Natomiast Sąd Okręgowy w Olsztynie zażądał od Nawackiego informacji o tym, jakie podjął działania w celu wykonania wyroku Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który przywrócił Juszczyszyna.

- Nasze stanowisko jest takie, że postanowienie sądu w Bydgoszczy jest natychmiast wykonalne i adresat ma obowiązek je wykonać, nawet jeśli się z nim nie zgadza - powiedział PAP wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie Olgierd Dąbrowski-Żegalski.

Zaznaczył, że jeżeli sędzia Nawacki ma w tej sprawie wątpliwości, to powinien na nie wskazać w zażaleniu na decyzję bydgoskiego sądu, jakie może złożyć.

- Kiedy jakaś decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności, wówczas należy to wykonać, inaczej postępuje się sprzecznie z obowiązującym w Polsce porządkiem prawnym - dodał Dąbrowski-Żegalski.

Identyczne stanowisko jak kierownictwo Sądu Okręgowego wyrazili wcześniej wiceprezesi Sądu Rejonowego w Olsztynie.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA