fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Zmiany w ustroju sądów i wyborze prezesów

Fotolia.com/rp.pl
Zbigniew Ziobro będzie mógł z dnia na dzień i bez podania przyczyny wymienić wszystkich szefów w sądach.

Rusza zapowiadana przez Prawo i Sprawiedliwość rewolucja w wymiarze sprawiedliwości. W Sejmie jest już gotowy projekt zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych. Ma wejść w życie już 1 lipca 2017 r. Resort sprawiedliwości chce mocnej pozycji ministra wobec prezesów sądów. W praktyce oznacza to, że będzie mógł powołać swoich kandydatów i odwołać niewygodnych.

Sędziowie mówią, że to koniec ich niezawisłości i niezależności sądów. Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, odpowiada:

– To wzięcie realnej odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości przez ministra.

Będą czystki

Dymisja prezesów sądów będzie możliwa np. po stwierdzeniu „szczególnie niskiej efektywności działań w zakresie pełnionego nadzoru administracyjnego lub organizacji pracy w sądzie lub sądach niższych" (to nowy powód). Do końca 2017 r. minister będzie mógł odwołać prezesa bez podania przyczyny. Może nawet wymienić wszystkich.

Czy rzeczywiście tak się stanie?

– Może, ale nie musi – uspokaja wiceminister Piebiak. Tłumaczy też, że wzmocnienie uprawnień ministra względem prezesów jest niezbędne. – Jeżeli nieustannie słyszymy zarzuty, że sądy pracują nie najlepiej, bo ministerstwo czegoś nie zrobiło albo zrobiło nie tak, jak powinno, minister musi mieć realną władzę, by za występujące nieprawidłowości odpowiadać. Jeden ze sposobów to wymiana prezesów. Dziś wielu z nich jest organizacyjnie nieudolnych – mówi wiceminister.

Na tym nie koniec zmian. Każdego roku prezesi będą składać informację o swojej działalności i nieprawidłowościach.

Z losowania

Zasadą stanie się losowy przydział spraw sędziom oraz równe obciążenie ich pracą. Wszystko po to, by zapobiec, jak twierdzą autorzy projektu, manipulacji w przydzielaniu konkretnych spraw konkretnym sędziom. Specjalny program ma sprawdzić, jak dużo pracują sędziowie w konkretnych sądach. Częściej będzie też można zwrócić sędziemu uwagę, że źle lub niewłaściwie pracuje. Jeśli zarzuty dotyczyć będą sędziego funkcyjnego, np. przewodniczącego wydziału, stracić on może od 15 do 50 proc. dodatku.

– Chciałbym pogratulować lojalności sędziom z Ministerstwa Sprawiedliwości, że tak długo trzymali w tajemnicy projekt gotowy już w styczniu – mówi sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. I dodaje, że projekt poważnie zwiększa kompetencje ministra sprawiedliwości, mimo że od lat mówi się, iż powinny być zmniejszane.

– Najgorsze jest to, że takie zmiany w ogóle nie są konsultowane i dochodzi do nich pod płaszczykiem poselskim. W ten sposób unika się konsultacji ze środowiskiem, do tego robi się to przed świętami – dodaje Markiewicz.

6 miesięcy będzie miał minister sprawiedliwości by bez powodu odwołać obecnych prezesów sądów.

10 tys. sędziów od 1 lipca 2017 r. czekają duże zmiany

Etap: przed pierwszym czytaniem w Sejmie

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA