fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Gersdorf odpowiada Morawieckiemu: TK nie ma prawa wkraczać w funkcję orzeczniczą sądów

Fotorzepa
Trybunał Konstytucyjny nie ma prawa wkraczania w funkcję orzeczniczą sądów – stwierdziła w piątek Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf odpowiadając na pytania dziennikarzy o wniosek premiera do TK.

Po wczorajszej uchwale trzech izb Sądu Najwyższego premier Mateusz Morawiecki skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zastosowanych w niej przepisów. Chce by TK rozstrzygnął sprawę w pełnym składzie i w trybie przyśpieszonym - w najszybszym terminie, jaki jest możliwy. Rzecznik rządu Piotr Müller  powiedział, że wniosek ma na celu zbadanie przez "jedyny konstytucyjny organ do tego uprawniony", czy przepisy, które zastosował wczoraj SN, mogą być stosowane w tego typu sytuacjach.

Małgorzata Gersdorf zaznaczyła, że nie wie co będzie we wniosku premiera, ale Trybunał nie ma prawa wkraczania w funkcję orzeczniczą sądów.

Odniosła się także do oświadczenia Ministerstwa Sprawiedliwości, które komentując uchwałę SN, stwierdziło, że została wydana z rażącym naruszeniem prawa.

– Uchwała nie jest po myśli ministra Ziobry i jego współpracowników i dlatego się tak denerwują – twierdzi  Małgorzata Gersdorf.

Zapytana o to jak sądy zareagują na uchwałę stwierdziła, że „jest uchwała i na to się nic nie poradzi, ale to co zrobią, to jest co innego”. Dodała również, że „to zawsze będzie dawało, kiedyś w przyszłości, podstawę do wzruszenia orzeczeń”.

W czwartek połączone izby Sądu Najwyższego wydały uchwałę, zgodnie z którą sędziowie powołani przez nową Krajową Radę Sądownictwa nie powinni orzekać. SN stwierdził, że uchwała obowiązuje od piątku, i w ten sposób uratował orzeczenia wydane do tej pory przez te składy – które pozostają ważne. Uchwała działa więc na przyszłość i wynika z niej, że jeśli sędziowie ci nadal by orzekali, ich wyrokom grozi nieważność (w procedurze cywilnej) lub stwierdzenie, że sąd był nienależycie obsadzony (w procedurze karnej).

Jednocześnie SN stwierdził, że rozważania te nie dotyczą Izby Dyscyplinarnej SN, której orzeczenia od początku zostały uznane za nieważne.

Z kolei w przypadku sądów powszechnych dopuszcza się mechanizm kontroli orzeczenia wydanego w składzie, w którym uczestniczył nowy sędzia. Sędzią sprawozdawca wskazał, że jest to próba złagodzenia sporu o sądy i zagwarantowania praw podsądnym ale pełne rozwiązanie tego sporu należy do ustawodawcy. SN nie zajmował się natomiast kompetencjami parlamentu i prezydenta.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA