fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prezydium KRS: sędzia Jarosław Dudzicz sam się zawiesił

Jarosław Dudzicz
tv.rp.pl
KRS jeszcze nie załatwiła sprawy afery hejterskiej wśród swoich członków, a już musiała zmierzyć się z antysemickim wpisem jednego z nich.

Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa, które zebrało się w poniedziałek, musiało rozstrzygnąć sprawę sędziego Jarosława Dudzicza, który ma być zamieszany w antysemickie wpisy pod pseudonimem jorry123. Sam zainteresowany nie pamięta wpisu. Śledztwo trwa od czterech lat. Na razie wiadomo tyle, że sędzia Dudzicz zawiesza swoją funkcję jako zastępca rzecznika prasowego KRS.

Czytaj też: Prof. Safjan o antysemickich wpisach sędziego Dudzicza

Gdy sędziowska przyzwoitość zawodzi

– W związku z doniesieniami o moim rzekomym udziale w internetowych wypowiedziach, które mogą nosić cechy antysemityzmu, wyrażam z tego powodu stanowczy sprzeciw i ubolewanie. Mając na względzie wizerunek KRS, oświadczam, że do czasu wyjaśnienia sprawy nie będę występował w jej imieniu w charakterze zastępcy rzecznika prasowego oraz zawieszę w tym zakresie wszelką aktywność – takiej treści oświadczenie wydał sędzia Dudzicz. Poinformował także, że zamierza podjąć kroki prawne zmierzające do ochrony jego dóbr osobistych, naruszonych przez informacje medialne.

Sędzia nadal pozostaje członkiem KRS i prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim.

Maciej Mitera, rzecznik KRS, przekazał, że prezydium rady zobowiązało przewodniczącego Leszka Mazura, aby zwrócił się do prokuratora krajowego o przedstawienie informacji o postępowaniu w sprawie udostępniania antysemickich treści w internecie, w którym występuje sędzia Dudzicz.

Także w poniedziałek rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych Piotr Schab poinformował w komunikacie, że w związku z publikacją „Gazety Wyborczej” zarządził podjęcie wstępnych czynności wyjaśniających, zmierzających do ustalenia, czy zachowanie sędziego stanowiło o wyczerpaniu znamion przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na uchybieniu godności urzędu o znamionach występku.

Ostatnie tygodnie to gorący czas dla KRS. Nadal nie wie ona, co zrobić z sędziami – jej członkami, którzy są wymieniani wśród biorących udział w aferze hejterskiej. Chodzi o Macieja Nawackiego i Jarosława Dudzicza. Ci podczas pierwszego po wybuchu afery posiedzenia rady złożyli oświadczenia o swoim rzekomym udziale w zorganizowanej akcji hejtu. Pierwszy przekazał je radzie na piśmie i poprosił o ich upublicznienie; drugi po kilku zdaniach oficjalnego wyjaśnienia zwrócił się o wyłączenie jawności posiedzenia. Tak też się stało. Wiadomo jednak, że obaj zaprzeczają, że brali w czymkolwiek udział. Rada natychmiast powołała zespół sędziów, który miał przedstawić projekt stanowiska KRS w sprawie tych wyjaśnień. Wyników zespołu brak. KRS nie wie, jaką uchwałę ma podjąć.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA