fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Zarządy firm. Kobiety chcą robić karierę, ale raczej bez wsparcia parytetów

Adobe Stock
Chociaż wiele pań uważa, że płeć może im utrudnić awans, to większość sceptycznie podchodzi do obowiązkowych kwot we władzach firm.

Osiem na dziesięć kobiet – słuchaczek studiów MBA – ma przełożonych mężczyzn. Jeszcze więcej, bo prawie dziewięć na dziesięć, pracuje w firmach, gdzie szefami są mężczyźni – to wynik badania przeprowadzonego przez Gdańską Fundację Kształcenia Menedżerów (GFKM). Pokazuje on, że w Polsce „szklany sufit" nadal się utrzymuje, pomimo rosnącej liczby kobiet na stanowiskach menedżerskich.

Czytaj także: Niższe płace kobiet biją w mężczyzn

Według ostatnich danych Eurostatu wynosi on już 41 proc., a więc sporo powyżej 33 proc. unijnej średniej. Nadal jednak niewiele kobiet jest w zarządach firm, zwłaszcza dużych spółek, na co mogą mieć wpływ uprzedzenia wobec płci. Potwierdza to sondaż GFKM, który w tym roku objął ok. 250 słuchaczy studiów MBA. Prawie sześć na dziesięć uczestniczących w badaniu pań przyznało, że były świadkiem sytuacji, gdy o awansie zadecydowała płeć kandydata, a decyzja zawsze była na korzyść mężczyzny. Część badanych (17 proc.) twierdzi, że same doświadczyły pominięcia w awansie ze względu na płeć.

Ofiarami takiej dyskryminacji czują się też niekiedy– choć znacznie rzadziej – mężczyźni: 2 proc. było pominiętych w awansie ze względu na płeć. Panowie rzadziej dostrzegają przypadki dyskryminacji (21 proc.), a część z nich twierdzi, że jeśli już, to preferowana jest wtedy kobieta.

Na duże różnice w postrzeganiu płci jako czynnika determinującego karierę zwraca uwagę Dominik Pieczewski, ekspert Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów i współautor badania. Jak zaznacza, nie wiemy, co jest powodem tych różnic ani jak faktycznie wygląda sytuacja z awansami.

Zdaniem Nataszy Kosakowskiej-Berezeckiej z Zakładu Psychologii Międzykulturowej i Rodzaju na Uniwersytecie Gdańskim często nieświadomie korzystamy ze stereotypów płci, np. kiedy myślimy o szefie, widzimy mężczyznę, a nie kobietę.

W badaniu firmy IBM, które objęło menedżerów obojga płci z 2300 firm w 12 krajach, tylko 36 proc. uczestniczących w sondażu dyrektorek i prezesek stwierdziło, że płeć nie ma znaczenia w drodze na szczyt firmowej hierarchii. Aż 60 proc. z nich uważa zaś, że ich kariera rozwijałaby się szybciej, gdyby były mężczyznami.

Większość kobiet zajmujących menedżerskie stanowiska podchodzi jednak z rezerwą do obowiązkowych kwot we władzach firm. W badaniu GFKM 53 proc. kobiet sprzeciwia się takim regulacjom, a 30 proc. opowiada się za parytetem, czyli 50-proc. udziałem każdej z płci. Wśród mężczyzn przeciwników kwot i parytetów jest zdecydowanie więcej, bo aż 90 proc.

Pokonanie tego sprzeciwu nie będzie łatwe, skoro niedawny sondaż HR Global Group dowodzi, że kobiety często wolą pracować z mężczyznami niż z kobietami. W sondażu, który objął 400 pracujących kobiet i mężczyzn, 57 proc. panów i aż 64 proc. pań wskazało, że gdyby mieli pracować z przedstawicielami tylko jednej płci, wybraliby mężczyzn.

Kobiety wśród przewag mężczyzn wskazywały: potrafią być bardziej pomocni, są bardziej konkretni (łatwiej z nimi ustalać zawodowe kwestie) i rzadziej niż kobiety się obrażają.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA