fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Czarnek: Będę się modlił za swoich krytyków. Biedni ludzie

Fotorzepa, Jakub Czermiński
- Chciałbym wzmocnić etos nauczyciela i przekonać społeczeństwo, że pedagodzy są niezwykle ważni w procesie nauczania i wychowania - mówił w programie "Gość Wydarzeń" Przemysław Czarnek, przyszły minister edukacji i szkolnictwa wyższego.

Czarnek przekonywał, że jako minister edukacji nie ma zamiaru wzniecać żadnej wojny ideologicznej, bo kieruje się istniejącym prawem oświatowym. A w prawie tym jest zagwarantowane respektowanie wartości chrześcijańskich.

Wojne ideologiczną, zdaniem przyszłego ministra, wzniecają "aktywiści ideologii LGBT", którzy "próbują zrobić w Polsce ideologię". 

- Nie ma na nią zgody, bo jest sprzeczna z prawem - stwierdził.

Czarnek zapewnił, że nie ma "absolutnie żadnych uprzedzeń w stosunku do ludzi jakiejkolwiek orientacji". - To oni bardziej mają uprzedzenia do mnie - ocenił.

Czarnek pytany był o swoje kontrowersyjne wypowiedzi, jedną sprzed 2 lat, gdy mówił, że Marsze Równości służą promocji dewiacji i wynaturzeń, oraz o słowa z ostatniej kampanii prezydenckiej, gdy powiedział, że trzeba "skończyć słuchać idiotyzmów o jakichś prawach człowieka".

Przyszły minister edukacji stwierdził, że się z tych słów nie wycofuje.

- Byłby to skandal, gdyby człowiek aspirujący do teki ministra edukacji to zrobił - powiedział.

Prowadzący poprosił Czarnka o komentarz do słów Czarzastego i Sikorskiego. Pierwszy z polityków nazwał polityka PiS "homofobicznym świrem", a drugi - "chamem i nieukiem".

- Biedni ludzie, będę się za nich modlił i prosił, aby Pan Bóg obdarzył ich mądrością - powiedział przyszły szef resortu edukacji i szkolnictwa wyższego.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA