fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Sasin: Po wypowiedzi Hartwich ręce opadają. Co by nie zrobić, to źle

Jacek Sasin
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Chciała pani Hartwich raz, ze swoim niepełnosprawnym synem protestowała i mówiła, że protestuje po to, żeby było 500 zł dla niepełnosprawnych. Jak 500 zł dla niepełnosprawnych staje się faktem, to pani Hartwich mówi, że to jest coś, co obraża, że to jest cyniczne - zauważył Jacek Sasin, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Chcemy w najbliższych kilku miesiącach przekazać osobom niepełnosprawnym powyżej 18. roku życia, całkowicie niezdolnym do samodzielności, comiesięczny, stały dodatek w wysokości prawdopodobnie 500 zł - zapowiedział w niedzielę na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie premier Mateusz Morawiecki.

Dowiedz się więcej: Premier zapowiada 500 plus dla dorosłych niepełnosprawnych

Do zapowiedzi premiera negatywnie odniosła się Iwona Hartwich, liderka zeszłorocznego protestu niepełnosprawnych w Sejmie. - Kiedy ponad rok temu protestowaliśmy, mówiono nam, że tych pieniędzy dla niepełnosprawnych nie ma. (...) Wtedy usłyszeliśmy, że państwo przez to zbankrutuje. Teraz, kiedy mamy siedem dni do wyborów, a cztery do naszego protestu, obiecuje się nam jakieś wirtualne pieniądze. W takim wypadku mamy propozycję: niech ten dodatek zostanie przyznany jeszcze przed wyborami - mówiła.

Przeczytaj: Iwona Hartwich: Niepełnosprawni znów dostali w twarz

- Czytałem tę wypowiedź pani Hartwich. Ręce opadają - skomentował w poniedziałek w Radiu Zet Jacek Sasin, przewodniczący Komitetu Stałego Rady Ministrów.

- Co by nie zrobić, to źle. Chciała pani Hartwich raz, ze swoim niepełnosprawnym synem protestowała i mówiła, że protestuje po to, żeby było 500 zł dla niepełnosprawnych. Jak 500 zł dla niepełnosprawnych staje się faktem, to pani Hartwich mówi, że to jest coś, co obraża, że to jest cyniczne itd. No to o co chodzi? Chodzi o politykę, to jest jasne - przekonywał Sasin.

- Naprawdę nie udawajmy, że to był protest tylko zdesperowanych osób bez żadnego politycznego podtekstu - podkreślił minister, nawiązując do zeszłorocznego protestu w Sejmie. - I tak samo ten protest zapowiadany tuż przed wyborami musi być w tym kontekście rozpatrywany. I ta wypowiedź również - dodał. - Ja żałuję bardzo, że ta wypowiedź ma miejsce, bo ona jest niepotrzebna - ocenił Sasin.

- Jeśli protest miał dotyczyć przyznania 500-złotowego dodatku dla osób z najcięższą niepełnosprawnością, dla osób dorosłych, i to jest już realizowane w tej chwili, a protest mimo to ma się odbyć, bo ma się odbyć przed wyborami, no to jak ja mam to odczytać? No przecież to jest chyba jasne dla każdego - tłumaczył szef Komitetu Stałego RM.

Źródło: rp.pl/ Radio Zet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA