fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Iwona Hartwich: Niepełnosprawni znów dostali w twarz

Fotorzepa, Michał Kolanko
Nasze środowisko kolejny raz dostało w twarz. To obietnica wirtualnej pomocy, za kilka miesięcy, która pojawiła się tuż przed wyborami. Mamy propozycję dla Mateusza Morawieckiego: niech ten dodatek zostanie uchwalony jeszcze przed 26 maja - mówi Onetowi Iwona Hartwich, liderka zeszłorocznego protestu w Sejmie.

Premier Mateusz Morawiecki podczas ostatniej przedwyborczej konwencji PiS zapowiedział pomoc dla niepełnosprawnych.

- Chcemy w najbliższych kilku miesiącach przekazać osobom niepełnosprawnym powyżej 18. roku życia, całkowicie niezdolnym do samodzielności, comiesięczny, stały dodatek w wysokości prawdopodobnie 500 zł - zapowiedział Morawiecki.

Na zapowiedź premiera zareagowała Iwona Hartwich, liderka protestu rodziców osób niepełnosprawnych w Sejmie sprzed roku.

Niepełnosprawni i ich rodzice przez 40 dni protestowali, domagając się dodatku 500 + "na życie".

Rozmowa z Iwoną Hartwich: Uwierzyliśmy prezydentowi

Protest został zawieszony prawie dokładnie rok temu - 27 maja. Rząd zgodził się na spełnienie jednego z postulatów protestujących - zrównanie zasiłku z najniższą emeryturą.

Dziś, po zapowiedzi Morawieckiego, Hartwich komentuje: proponuje się nam wirtualne pieniądze - pisze Onet.

- Kiedy ponad rok temu protestowaliśmy, mówiono nam, że tych pieniędzy dla niepełnosprawnych nie ma. (...) Wtedy usłyszeliśmy, że państwo przez to zbankrutuje. Teraz, kiedy mamy siedem dni do wyborów, a cztery do naszego protestu, obiecuje się nam jakieś wirtualne pieniądze. W takim wypadku mamy propozycję: niech ten dodatek zostanie przyznany jeszcze przed wyborami -mówiła Iwona Hartwich.

23 maja, trzy dni przed wyborami do Europarlamentu, w Warszawie odbędzie protest osób niepełnosprawnych i ich rodziców.

Rozpocznie się o 12 przed Pałacem Prezydenckim, gdzie zostanie odczytany list do głowy państwa.

- Strajkującym w Sejmie matkom mówił, że mają jechać do domu, bo on się sprawą dodatku zajmie. Ale nas oszukał - mówi Hartwich.

Sprzed Pałacu Prezydenckiego protestujący przejdą przed Kancelarię Premiera, a potem przed Sejm, gdzie odbędzie sie konferencja prasowa.

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA