Wybitny tenor Piotr Beczała występował wczoraj na koncercie w Operze Narodowej.

Reklama
Reklama

Śpiewak wystąpi przy akompaniamencie pianisty Helmuta Deutscha. Koncert widownia nagrodziła owacjami na stojąco.

Nastrój widzów zmienił się jednak, gdy zapowiedziano wejście na scenę ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego, który miał odznaczyć tenora Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Część widowni buczała, część uderzała stopami o podłogę, jeszcze inni demonstracyjnie opuścili salę.

Czytaj także: Gliński: Możemy zmienić właścicieli teatrów

- Przypominam, że jesteśmy w Operze Narodowej - napominał publiczność minister.

Z kolei Piotr Beczała, odbierając odznaczenie zauważył, że jego zadaniem jako artysty jest łączyć poprzez śpiew i muzykę, a ten wieczór dowodzi, że lepiej jest łączyć niż dzielić.

Piotr Beczała jest jednym z najwybitniejszych polskich śpiewaków. Występował m.in. w Metropolitan Opera, Covent Garden Theatre, San Francisco Opera czy mediolańskiej La Scali.  Na stałe jest związany kontraktem z operą w Zurychu, gdzie mieszka.

Piotr Beczała i Margarita Gritskova w scenie finałowej Carmen Bizeta, Opera Wiedeńska