fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Morawiecki kończy związki z bankiem BZ WBK

W latach 2007-2015 Mateusz Morawiecki był prezesem zarządu Banku Zachodniego WBK
Fotorzepa/ Darek Golik
Mateusz Morawiecki zdecydował się sprzedać wszystkie posiadane przez siebie akcje BZ WBK - dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Premier złożył dyspozycję sprzedaży swoich akcji - ustaliła „Rzeczpospolita” w Ministerstwie Rozwoju. To efekt kontrowersji jakie od kilku dni wywołuje sprawa posiadanych przez niego 13 711 akcji BZ WBK, w którym Morawiecki przez lata pracował. Premierowi zarzuca się, że posiadając akcje i nadzorując sektor bankowy znajduje się w konflikcie interesów. Decyzja o ich sprzedaży kończy te spekulacje.

Po desygnowaniu Morawieckiego na szefa rządu powróciła sprawa dotycząca jego majątku, a dokładnie 13 711 akcji BZ WBK oraz praw do 3857 kolejnych akcji tego banku. W ostatnim oświadczeniu majątkowym (na koniec 2016 r.) podał, że akcje które posiada są warte ok. 4,3 mln zł brutto (obecnie są dużo droższe i Morawiecki może zarobić na nich ok. 5 mln zł). Otrzymał za nie sporą dywidendę - ok. 144.300 zł netto (rok wcześniej dywidenda za tą samą sumę akcji to ok. 31 tys. zł netto).

Premier zaznaczył, że kwota ta zostanie w całości przekazana na cele społeczne. - W najbliższym czasie premier ujawni listę instytucji charytatywnych, którym przekazał darowiznę lub środki pieniężne - zapewnia nas Stanisław Krakowski z departamentu komunikacji Ministerstwa Rozwoju.

Poprzednicy - Mateusz Szczurek (minister finansów) czy Stanisław Kluza (szef Komisji Nadzoru Finansowego) - pozbywali się akcji banków.

- Prawo tego nie wymaga, jednak zasady transparentnego działania już tak - podkreśla Janusz Cichoń, były wiceminister finansów rządu PO-PSL, dziś poseł Platformy.

Stanowisko Partii Razem:

Konsekwentny nacisk daje efekty. Kiedy Partia Razem ujawniła konflikt interesów nowego premiera, Morawiecki próbował udawać, że tematu nie ma. Były wykręty i opowieści nie na temat o przekazywaniu dywidendy na działalność charytatywną. Chociaż Morawiecki początkowo publicznie odmówił sprzedaży akcji i liczył, że sprawa przyschnie, my nie odpuściliśmy. Dziś Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że pan premier się poddał. Zgodnie z naszym apelem sprzeda swój pakiet akcji BZ WBK.


To dobra decyzja - szkoda tylko, że aby ją wymusić, potrzebna była burza medialna. Nie może być cienia wątpliwości, że premier Rzeczpospolitej jest uwikłany o konflikt interesów. Oczekujemy, że Morawiecki zastosuje teraz tę zasadę także do pozostałych ministrów zasiadających w jego gabinecie. To elementarny standard, którego mamy prawo wymagać od najważniejszych urzędników w państwie.


Cały czas czekamy na ujawnienie dokumentów dotyczących ustawy o kredytach frankowych. Na decyzji PiS o wystawieniu do wiatru frankowiczów skorzystał m.in. BZ WBK. Morawiecki powinien wyjaśnić rolę, jaką odegrał on i jego resort w pracach nad ustawą

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA