fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Spadek bezrobocia na Ukrainie ma niepokoić?

Fotolia
Coraz mniejsze bezrobocie na Ukrainie i możliwy wjazd Ukraińców bez wiz do UE stwarzają zagrożenie, że tak szybko jak przyzwyczailiśmy się do Ukraińców na polskim rynku pracy, tak szybko będziemy musieli o ich pomocy zapomnieć.

Na Ukrainie zmniejsza się liczba bezrobotnych. Państwowy Urząd Statystyczny poinformował, że w maju ich odsetek wyniósł zaledwie 1,3 procenta licząc od liczby osób w wieku produkcyjnym., czyli o 0.1 mniej niż w kwietniu.

Na Ukrainie zarejestrowanych jest 352,6 tys. bezrobotnych, trzeba tutaj jednak wspomnieć, że tylko 282,3 tys. z nich otrzymuje odpowiednią do swojej sytuacji pomoc.

Według obliczeń na koniec stycznia na Ukrainie było jednak ich o wiele więcej, aż 429 tysięcy bezrobotnych lub – licząc w inny sposób – 1,6 procenta osób w wieku produkcyjnym.

Coraz niższe bezrobocie na Ukrainie wraz z możliwością, którą od niedawna mają, podjęcia przez nich pracy na terenie Unii Europejskiej, sprawiają, że z pracownikami z Ukrainy mogą mieć problem polscy przedsiębiorcy. Praca jak i zarobki w „starej Unii" mogą, i zapewne będą, dla obywateli Ukrainy o wiele bardziej kuszące, niż to co mogą im zaoferować polscy pracodawcy.

Decyzja o likwidacji wiz może wręcz wstrząsnąć rynkiem pracy w Polsce. Po wejściu w życie regulacji Rady UE, obywatele Ukrainy posiadający paszporty biometryczne, będą mieli prawo wjechać bezwizowo do krajów członkowskich Unii Europejskiej (za wyjątkiem Wielkiej Brytanii i Irlandii) na dziewięćdziesiąt dni w ciągu pół roku (w celach turystycznych, rodzinnych, ale i biznesowych). Może więc zacząć się bardzo ostra rywalizacja pomiędzy ofertą naszych legalnych pracodawców, a nieporównywalnie lepszymi możliwościami pracy w szarej strefie w niemal całej Unii Europejskiej.

Oczywiście sytuacja nie czarno biała i całkiem przegrana. Jak wskazuje Łukasz Komuda z Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych Ukraińcy przyjeżdżają do Polski głównie z dwóch powodów: jesteśmy ich najbliższym sąsiadem i krajem bliskim kulturowa, co wpływa na łatwość komunikacji.

- Z nauką angielskiego czy niemieckiego będzie gorzej. To sprawi, że zdecydowana większość powinna trzymać się dalej polskiego rynku - ocenił.

Z drugiej strony może się to zmienić jeśli okaże się - o czym się mówi - że Holandia czy Szwecja wprowadzą regulacje, które pozwolą legalnie zatrudnić Ukraińców - w taki sposób, że nie będzie to dla nich ani kosztowne, ani trudne.  - Wówczas mogą preferować wyjazd do tych krajów, bo tam płaca minimalna jest większa niż u nas średnia – stwierdził Komuda.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA