Reklama

Kto ukradł bitwę stalingradzką z rosyjskiego podręcznika?

Po tygodniu poszukiwań Ministerstwo Oświaty znalazło podręcznik szkolny, który publicznie krytykował prezydent Putin.
Władimir Putin: Czasami otwieram niektóre podręczniki ze zdziwieniem.

Władimir Putin: Czasami otwieram niektóre podręczniki ze zdziwieniem.

Foto: AFP

– Czasami otwieram niektóre podręczniki ze zdziwieniem. Jakby nie o nas napisali. Kto to pisze, kto dopuszcza (do szkół) takie pomoce szkolne? To zdumiewające. O wszystkim tam piszą. I o drugim froncie (w czasie drugiej wojny światowej – red.). Tylko o bitwie stalingradzkiej nic nie ma – narzekał 21 kwietnia szef państwa w swym orędziu przed Zgromadzeniem Federalnym.

Tydzień później resort oświaty ogłosił, że po sprawdzeniu wszystkich podręczników w Rosji odnalazł wreszcie krytykowaną książkę. Urzędnicy wskazali na „Rosję w świecie" przeznaczoną dla ostatniej klasy w „koledżach" (rosyjskim odpowiedniku technikum). Nie jest jasne, co teraz z nią zrobią.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama