fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Nawalny: Mogliby mną straszyć dzieci, które nie chcą jeść

AFP
Po trzech tygodniach strajku głodowego, Aleksiej Nawalny we wtorek w żartobliwym wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do swojego stanu zdrowia, porównując się do "szkieletora". Przekazał, że jest wdzięczny za wsparcie z Rosji i całego świata.

Lider rosyjskiej opozycji został przeniesiony w niedzielę do szpitala więziennego we Władimirze, po tym jak od 31 marca prowadzi strajk głodowy w związku z odmówią przyznania mu dostępu do własnych lekarzy.

We wpisie zamieszczonym na Instagramie we wtorek przekazał swoim sympatykom, że będą się śmiać, gdy zobaczą go poruszającego się po celi i próbującego odganiać komary.

Czytaj także: Putin doprowadzi do wojny? „Już tak robił”

"Śmialibyście się, gdybyście mogli mnie teraz zobaczyć. Szkielet przechadzający się po celi" - napisał Nawalny. "Teraz naprawdę mogliby mnie wykorzystać do straszenia dzieci, które odmawiają jedzenia" - dodał.

Udzielenia Nawalnemu pomocy medycznej domagała się Unia Europejska, konsekwencjami w przypadku jego śmierci grożą Rosji Stany Zjednoczone.

Petycję o udzielenie pomocy medycznej opozycjoniście skierowało do Władimira Putina ponad 70 pisarzy, w tym pięcioro laureatów literackiego Nobla, aktorów i dziennikarzy.

W obronie opozycjonisty wystąpiło nawet 11 rosyjskich polityków, przedstawicieli regionalnych parlamentów, zarzucając w liście otwartym Putinowi, że w postępowaniu wobec Nawalnego kieruje się "osobistą i polityczna nienawiścią".

Współpracownicy Aleksieja Nawalnego wezwali Rosjan do ogólnokrajowego protestu w sprawie opozycjonisty. Apelowali, by w środę, w dniu, w którym Putin wystąpi z orędziem przed Dumą, wyszli masowo na ulice swoich miast.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA