Reklama

Kreml: Nie ma powodu do śledztwa w sprawie Nawalnego

Nie ma na razie potrzeby badania okoliczności, które doprowadziły do choroby opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Zdaniem rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa niemieccy lekarze przedwcześnie ocenili, że Nawalny został otruty.
Aleksiej Nawalny przyleciał do Niemiec na pokładzie lotniczej karetki pogotowia

Aleksiej Nawalny przyleciał do Niemiec na pokładzie lotniczej karetki pogotowia

Foto: AFP

amk

Pieskow zauważył, że niemiecka klinika, w której wciąż w śpiączce przebywa Nawalny, nie zidentyfikowała dotąd substancji, która spowodowała jego stan. Dodał, że "nie jest jasne", dlaczego lekarze z Charite "pospieszyli się", mówiąc o otruciu.

Rzecznik oświadczył, że jeśli otrucie zostanie definitywnie potwierdzone, "to oczywiście będzie powód do wszczęcia dochodzenia".

Pieskow stwierdził też, że lekarze w szpitalu w Omsku, gdzie trafił Nawalny po utracie przytomności na pokładzie samolotu, przez trzy dni walczyli o jego życie i to oni prawdopodobnie uratowali mu życie.

Lekarze z Omska początkowo nieoficjalnie mówili o otruciu, ale potem zmienili zdanie i uznali, że stan Nawalnego jest spowodowany zaburzeniami metabolicznymi, na przykład spadkiem poziomu cukru we krwi. nie wykryli też w organizmie opozycjonisty śladów substancji toksycznych.

W niemieckiej klinice z kolei potwierdzono u Nawalnego  obecność inhibitorów cholinoesterazy, stosowanych m.in. do produkcji leków używanych w leczeniu choroby Alzheimera, ale także do produkcji środków owadobójczych i gazów bojowych, takich jak sarin.

Reklama
Reklama
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1472
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1471
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1470
Świat
USA idzie na wojnę totalną? Ofensywa lądowa na Iran w grze
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama