fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rodzina

Lany poniedziałek: kiedy odpowiedzialność ponoszą rodzice, a kiedy dzieci

Lany poniedziałek
Fotorzepa/Roman Bosiacki
Za uliczne wybryki i nieostrożność odpowiadają rodzice, a czasem też dzieci.

Im starsze dziecko, tym jego odpowiedzialność za skutki jego ekscesu, a nawet nieostrożności, rośnie. Rodzice odpowiadają za swoje pociechy aż do ich pełnoletności. Dobrze o tym pamiętać nie tylko przed lanym poniedziałkiem.

Przy poważniejszych ekscesach młodzieży wchodzi w rachubę odpowiedzialność za wykroczenia, z tym że za wykroczenia odpowiada nastolatek po ukończeniu 17 lat. Wobec młodszego mogą być stosowane środki wychowawcze, ale i odpowiedzialność odszkodowawcza. W pewnych wypadkach oni sami mogą być poszkodowani i uzyskać z powodu swej winy (przyczynienia się) odpowiednio mniejsze odszkodowanie.

Drugi dzień Świąt Wielkanocnych, zwany śmigusem-dyngusem, obfitował w nieszczęśliwe wypadki: potrącenie dziecka przez auto, złamane nogi dziewczyny pchniętej przez chłopaka czy choćby zmoczone kreacja i fryzura osoby idącej na ślub czy uroczystą wizytę. Tych szkód nie można w pełni zrzucić na konto starego zwyczaju.

Być może w tym roku z powodu epidemii niebezpiecznych zabaw będzie na ulicach mniej. Pamiętajmy o ostrożności ze względu na innych: pieszych, rowerzystów, samochody, kolegów i koleżanki z podwórka. Także ze względu na siebie.

Dziecko do ukończenia 13 lat nie ponosi odpowiedzialności odszkodowawczej w ogóle (art. 426 kodeksu cywilnego), nawet jeśli mogło w pełni rozeznać skutki swego czynu. Ale już nastolatek od 13 do 18 lat odpowiada za swoje czyny, choć można go bronić, wykazując, że nie miał pełnego rozeznania co do skutków swego zachowania.

Za skutki wybryków (szkód) dzieci odszkodowawczo mogą odpowiadać ich rodzice, jako zobowiązani do nadzoru nad dziećmi (art. 427 k.c.). Ale mogą się wybronić, wykazując, że uczynili zadość nadzorowi.

Na przykład w sprawie 16-latka – dodajmy od razu, trudnego wychowawczo i naruszającego prawo – który uderzył poszkodowanego dwukrotnie w głowę kamieniem czy kostką brukową, w wyniku czego doznał on urazu śródczaszkowego powodującego ciężką nieuleczalną chorobę, Sąd Najwyższy w 2015 r. stwierdził, że nie można wymagać od rodziców pełnego nadzoru nad małoletnim dzieckiem, choćby sprawiało trudności i zdarzały mu się groźne wybryki (sędzia sprawozdawca Mirosława Wysocka, sygn. akt V CSK 146/14).

Ale kiedy nie można uzyskać odszkodowania od rodziców, to samo dziecko – sprawcę szkody – nawet kilkuletnie, można obciążyć całkowitym lub częściowym naprawieniem szkody, jeżeli z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i sprawcy wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego. To kryterium daje sądowi duże pole manewru.

I słowo o przyczynieniu się dziecka do własnej szkody, np. w zderzeniu rowerów. Odszkodowanie dla poszkodowanego może być zmniejszone o stopień jego współsprawstwa. Srodtytul: Pozaustawowy kontratyp?

Powyższe zasady dotyczą podwórek, chodników przed blokiem, szkolnych boisk (tam dochodzi odpowiedzialność nauczycieli) i podobnych sytuacji. Specyfika lanego poniedziałku polega na tym, że zwyczajowo pozwala na polanie wodą, nie tylko zresztą sympatii.

– Zwyczaj może wyłączać odpowiedzialność, ale nie ma już powszechnego przyzwolenia na oblewanie wodą z wiadra. Granice tego, co jest dopuszczalne, mogą zależeć od regionu, grupy społecznej i czasu – panuje tu pewna dynamika – wskazuje adw. Krzysztof Czyżewski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA