Postępowanie ws. zachowania funkcjonariuszy prowadził Oddział Strażników Teksasu działający w ramach Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu i biuro szeryfa hrabstwa Galveston.
Teraz Departament Bezpieczeństwa Publicznego Teksasu poinformował, że postępowanie Oddziału Strażników Teksasu w tej sprawie zostało zakończone. "Strażnicy następnie skonsultowali się z prokuratorem okręgowym hrabstwa Galveston, który stwierdził, że w sprawie tej nie ma podstaw do wszczęcia postępowania karnego" - czytamy w komunikacie Departamentu.
Adwokat rodziny Neely'ego poinformował, że siostra zatrzymanego przez policjantów męzczyzny, Taranette Neely, wstrzymuje się od działania czekając na zakoczenie całego postępowania prowadzonego ws. zachowania policjantów.
Komendant policji w Galveston, Vernon L. Hale III, przeprosił w imieniu policji zatrzymanego mężczyznę podkreślając, że policjanci "wykazali się złą oceną sytuacji". Dodał, że po zatrzymaniu Neely'ego - podejrzanego o wtargnięcie na teren prywatny, powinni byli poczekać na transport dla aresztowanego.
Tymczasem rodzina Neely'ego domaga się udostępnienia nagrań wykonanych kamerami, które znajdują się na mundurach policjantów.
Andy Neely, młodszy brat Donalda, podkreśla, że jego brat jest "kochającą, miłą osobą (która) nie skrzywdziłaby muchy".
- Sposób, w jaki policjanci go potraktowali, to niewłaściwe. Odczłowieczyli mojego brata na ulicy - ocenił Andy Neely. - Żaden człowiek, żadna kobieta, czarny, brązowy, różowy nie powinien być zawstydzany w taki sposób - dodał.