fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Rozbito grupę oszukującą klientów na rynku forex

Policja
Wpadło 19 osób podejrzanych o oszukiwanie klientów na rynku forex. Poszkodowani inwestowali licząc na zyski - stracili ponad 18 mln zł.

Funkcjonariusze z warszawskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji na polecenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie zatrzymali 19 osób, podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze międzynarodowym. Członkowie szajki zwodzili klientów mirażem zysków namawiając inwestowania poprzez platformy rynku Forex. W rzeczywistości naciągali ich na duże pieniądze. To kolejna odsłona nadużyć na rynku forex.

- Poszczególni klienci stracili na inwestycjach kwoty od 3 tys. zł do ponad 2 mln zł - zaznacza Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka CBŚP. Łączne straty pokrzywdzonych jakie spowodowali członkowie grupy szacowane są na ponad 18 mln zł - wynika z ustaleń prokuratorów i policjantów.

Śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie dotyczy prowadzenia bez zezwolenia działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi na rzecz firm zarejestrowanych poza granicami Polski, a także popełniania oszustw w związku z inwestowaniem na rynku forex.

Zajmowała się tym zorganizowana grupa przestępcza - jej członkowie działali w ramach firmy zarejestrowanej na Cyprze, posiadającej oddział z siedzibą w Warszawie, a także w ramach innych spółek. 

Naganiacze proponowali nietrafione inwestycje lub tak naliczali opłaty za transakcje, że na rachunku klienta kapitał topniał do zera. Później zrywali kontakt.

- Przedstawiciele platformy inwestycyjnej najpierw kontaktowali się z potencjalnymi klientami, oferując im produkty finansowe mające zapewnić bardzo wysoki zysk, często sięgający kilkudziesięciu procent - tłumaczy mechanizm Iwona Jurkiewicz. - Początkowe sukcesy zachęcały klientów do dalszych wpłat. Tych jednak nie było, ponieważ później klientom proponowano już tylko nietrafione inwestycje, które powodowały wyzerowanie kont. Po pewnym czasie kontakt z przedstawicielami firmy się urywał - zaznacza Iwona Jurkiewicz.

Jaką rolę w oszustwie odgrywali zatrzymani?

- Osoby te były zatrudnione na stanowiskach opiekuna klienta oraz managera. Z naszych ustaleń wynika, że były one zaangażowane w proces inwestycyjny, co polegało na rozmowach z klientami bądź udzielaniu wskazówek bezpośrednio podległym im pracownikom - mówi Iwona Jurkiewicz.

Do obecnych zatrzymań doszło w poniedziałek w Warszawie i okolicach.

- Podejrzanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej na celu prowadzenie działalności w zakresie obrotu instrumentami finansowymi bez zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego, popełnianie oszustw na szkodę klientów dokonujących inwestycji środków pieniężnych na platformach inwestycyjnych, oraz doprowadzenia kilkudziesięciu osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ponad 18 mln zł  mówi Jurkiewicz. Jak dodaje, polegało to na wprowadzeniu klientów w błąd co do funkcjonowania platform inwestycyjnych, tożsamości osób prowadzących doradztwo inwestycyjne, zasad dotyczących inwestowania środków oraz ryzyka inwestycyjnego.

Na poczet grożących kar policjanci zabezpieczyli mienie podejrzanych o łącznej wartości ponad 1,5 mln zł. Przeszukali ich mieszkania oraz siedzibę firmy, zabezpieczając dokumentację, sprzęt komputerowy i nośniki danych stanowiące dowody w sprawie. 

Obecne zatrzymania są kolejnymi w precedensowym śledztwie dotyczącym nadużyć na rynku forex - na trop gangu prowadzącego działalność maklerską bez zezwolenia i oferującego produkty zachęcające do inwestowaniu na rynku forex śledczy wpadli rok temu (o czym informowała "Rzeczpospolita").

Najpierw, w październiku 2017 r. zatrzymano 19 osób, w tym kierujących procederem. Grupa osób pracujących na wyższych stanowiskach naciągnęła – jak wówczas oceniali śledczy – ok. stu klientów na ponad 8,5 mln zł. W biurach w Warszawie, gdzie ulokowali się domniemani oszuści, policjanci znaleźli cytaty z książki „Wilk z Wall Street" o amerykańskim byłym maklerze – oszuście finansowym. – Najwyraźniej makler-przestępca był dla nich inspiracją – mówił nam jeden ze śledczych.

Kolejni podejrzani o oszukańcze transakcje na rynku forex wpadli w kwietniu tego roku - zatrzymano wtedy 20 członków tej międzynarodowej grupy przestępczej (byli zatrudnieni na stanowiskach sprzedawcy, opiekuna klienta i managera). Wtedy śledczy oceniali, że pokrzywdzonych jest ok. 350 inwestorów. Mechanizm naciągania klientów był podobny.

Obecna odsłona jest kolejną, ale zapewne nie ostatnią. Śledczy docierają bowiem do nowych pokrzywdzonych, i ustalają kolejnych członków grupy zaangażowanych w proceder, który - jak widać - był prowadzony na szeroko zakrojoną skalę, z zaangażowaniem coraz to nowych firm oferujących rzekomo intratne inwestycje.

W rzeczywistości - jak ustalili prokuratorzy i policjanci - pieniądze klientów były transferowane m.in. do egzotycznych krajów, gdzie znikały.

- Śledztwo ma charakter rozwojowy i nie wykluczamy kolejnych zatrzymań. Wciąż ustalane są osoby poszkodowane w wyniku przestępczej działalności grupy - mówi Iwona Jurkiewicz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA