Do tragedii doszło 14 sierpnia ok. 20:20 - jak wynika z informacji podanej przez biuro szeryfa hrabstwa King.

Wezwani na miejsce tragedii policjanci stwierdzili, że 14-latek jest w stanie krytycznym. Mimo natychmiastowego zabrania go do lokalnego szpitala, chłopiec zmarł.

Według wstępnych ustaleń policji 14-latek został śmiertelnie postrzelony w czasie zabawy z bronią, w której brał udział on oraz jego 16-letni przyjaciel. Całe zdarzenie miało być "tragicznym wypadkiem".

"W momencie, gdy padł strzał, w domu, w którym przebywali nastolatkowie, znajdowały się osoby dorosłe.

- Sądzę, że najważniejsze jest, aby przypomnieć wszystkim, że broń to nie zabawka i może być niebezpieczna, jeśli zasady bezpiecznego posługiwania się bronią nie są stosowane - powiedział sierżant Ryan Abbott.

Nie wiadomo, czy 16-latek usłyszy zarzuty. Policja ustala do kogo należała broń, z której padł śmiertelny strzał.

Według organizacji pozarządowej Gun Violence Archive w 2018 roku w USA 429 dzieci w wieku poniżej 11 lat zginęło lub zostało rannych w wyniku użycia broni palnej. W grupie niepełnoletnich mających między 12 a 17 lat liczba ofiar broni palnej w USA w tym roku wynosi 1800.