fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Żywiec ma nowy pomysł na odzyskiwanie butelek

Pixabay
Grupa Żywiec traci co roku 100 mln butelek zwrotnych. Wprowadziła więc pilotaż, który pozwolił zebrać 20 proc. więcej butelek. Teraz chce rozszerzyć akcję na całą Polskę.

Grupa Żywiec wdroży swój program odzyskiwania butelek zwrotnych, który wcześniej przetestowała na Śląsku – dowiedziała się „Rzeczpospolita". Plan jest prosty – producent piwa nawiązał współpracę z siecią ponad tysiąca sklepów, w których klienci będą mogli zwrócić butelki bez paragonu. W ten sposób wszyscy zarabiają – klienci zwrócą butelki bez przechowywania paragonów, choć za sztukę dostaną 0,35 zł zamiast 0,50 (tyle dostają, gdy zwracają butelki w tej samej placówce, gdzie je kupili, i gdy nie zgubili rachunku), ale jednak je zwrócą. – Skupiliśmy się na tym, żeby umożliwić oddawanie butelki zwrotnej tam, gdzie konsumenci się z nią spotykają, czyli w sklepach, w których kupują piwo. To realne i systemowe rozwiązanie – mówi Marcin Celejowski, dyrektor sprzedaży Grupy Żywiec. Dwie trzecie piwa sprzedaje się w Polsce w małych sklepach, więc te, dołączając do programu, zapewniają sobie wizyty klientów, a Żywiec – odzyskuje butelki. I to niemało, według deklaracji producenta piwa blisko połowa piwa sprzedawanego przez Żywca trafia do klientów w butelkach zwrotnych. Mimo że jedynie ok. 8 proc. butelek zwrotnych nie wraca do browaru, rocznie daje to nawet blisko 100 mln butelek. Spółka najpierw przetestowała pomysł na Śląsku. – Chcieliśmy sprawdzić, czy zaproponowane przez nas rozwiązanie rzeczywiście wpłynie na zwrotność butelek. Dziś wiemy, dzięki kampanii udało nam się zwiększyć liczbę zwróconych butelek o 20 proc., dlatego zdecydowaliśmy się rozszerzyć te działania na cały kraj – mówi Magdalena Brzezińska, kierownik działu spraw korporacyjnych.

To kolejny pomysł Grupy Żywiec na zwiększenie zwrotu butelek. Przed dwoma laty opisywaliśmy, że po podwyższeniu kaucji z 0,35 zł na 0,5 zł producent odzyskał o 20 mln butelek więcej. Tymczasem wraz z trwającą dyskusją na temat zaśmiecenia środowiska i wagi surowców odnawialnych rośnie znaczenie zbiórek pustych opakowań. Butelka zwrotna może krążyć 25 razy w ciągu 5 lat i być ponownie wykorzystana bez żadnego przetworzenia. Wymaga jednak dodatkowej pracy, zorganizowania systemu odbioru butelek ze sklepu, transportu i ponownego mycia.

Firmy mają różne pomysły na zwiększenie zbiórek. Kompania Piwowarska w sierpniu uruchomiła w Poznaniu skup butelek, w którym także nie są wymagane paragony, a przyjmuje się butelki wszystkich producentów, tyle że za butelki Kompanii płaci więcej. Innym sposobem na oszczędzanie środowiska jest ograniczanie ilości wody potrzebnej do wyprodukowania litra piwa i zmniejszanie wagi puszek. Kompania Piwowarska informuje w niedawno opublikowanym raporcie o CSR, że w butelkach zwrotnych sprzedaje 46 proc. piwa, tyle samo w puszkach, po 4 proc. piwa trafia do butelek bezzwrotnych i do beczek (kegi). Trzeba jednak zauważyć, że sprzedanie piwa w butelce zwrotnej to dopiero połowa sukcesu, butelka musi jeszcze wrócić do producenta.

Polska z różnym szczęściem próbuje ograniczać ilości odpadów, od września płatne są już wszystkie foliowe reklamówki. Dotychczasowe rozwiązanie wymagało aktualizacji, bo sklepy obchodziły przepisy nakazujące pobieranie od klientów opłat recyklingowych za torby foliowe. W Polsce nie znalazły też szerokiego zastosowania automaty do skupu butelek. To popularne w Niemczech rozwiązanie można znaleźć w większości supermarketów. Jednak tam kaucja za butelki jest już dodawana do ceny produktu w sklepie. W Krakowie automat wystąpił w dość głośnej ostatnio akcji skupu plastikowych butelek, przeprowadzonej przez urząd miejski. W ciągu 11 dni zebrano 15 tys. plastikowych butelek. – Zainteresowanie było ogromne, takie przystępne rozwiązania są potrzebne, automaty i skupy, ale to jedyny sposób na pozbycie się śmieci – mówi Marcin Reimann, wiceprezes Grand Technology, która sprzedaje automaty do zbiórek. To właśnie ich maszyna pomagała w skupie w Krakowie. Miesięcznie sprzedają ich co najmniej kilkanaście sztuk. Reimann widzi zainteresowanie rynku, jednak zauważa, że firmy i samorządy kupują je głównie z powodów wizerunkowych, gdy chcą promować swój ekologiczny wizerunek.

Według Nielsena w ub. roku rynek piwa urósł o 7 proc., do 16,7 mld zł. O rekordowe 80 proc. wzrosła sprzedaż piwa bezalkoholowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA