fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Cydr chce być narodowym trunkiem

Flickr
Jeszcze w tym roku Lubelskie Stowarzyszenie Miłośników Cydru uruchomi w Mikołajówce pokazową wytwórnię lekkiego alkoholu z jabłek. Będzie też walczyć o zmianę jego definicji.

- Mamy niepowtarzalną szansę wykorzystania naturalnego bogactwa jakim jest polskie jabłko i stworzenia nowego narodowego produktu: naturalnego cydru, produktu o potencjale eksportowym - mówi Tomasz Solis, wiceprezes Lubelskiego Stowarzyszenia Miłośników Cydru i Związku Sadowników RP.

Dlatego Stowarzyszenie zaczyna ogólnopolską kampanię „Polski cydr naturalny - wielka szansa dla Lubelszczyzny". Chce, jak informuje w komunikacie prasowym, wykorzystać fakt, że Polacy polubili i zaakceptowali smak cydru.

Zależy mu jednak, aby kupowali rodzime trunki. Istnieje bowiem ryzyko, że nasz rynek zaleją produkty z koncentratów, na globalną skalę i ze sztucznymi dodatkami, które nie mają nic wspólnego z polskimi sadami.

Lubelskie Stowarzyszenie Miłośników Cydru chciałoby, aby Lubelszczyzna stała się dla cydru tym, czym dla włoskich win jest Toskania. Powód? Region zajmuje drugie miejsce w Polsce pod względem wielkości produkcji jabłek. W 2014 r. miał 22 tys. ha sadów i zebrał 500 tys. ton tych owoców.

- W związku ze zmianą rynku zbytu dla jabłek deserowych po wprowadzeniu embarga na jabłka, mamy doskonałą okazję do zdobycia nowego rynku zbytu i dodatkową motywację do zmiany profilu produkcji sadowniczej, co i tak jest nieuniknione. Dzięki wysokiemu poziomowi wiedzy sadowników, modyfikacja ta nie będzie żadną przeszkodą i przyniesie wiele korzyści - mówi Tomasz Lipa z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, członek Lubelskiego Stowarzyszenia Miłośników Cydru.

Stowarzyszenie będzie zabiegać o ustawową zmianę definicji i ochronę cydru, czyli o wprowadzenie zapisu o produkcji cydru tylko ze świeżego soku jabłkowego (dzisiaj przepisy dopuszczają produkcję z koncentratów, czyli zgadzają się na rozwadnianie i sztuczne aromatyzowanie). Równie ważne jest dla niego uproszczenie przepisów zezwalających sadownikom na wytwarzanie rzemieślniczych cydrów. Najlepszym rozwiązaniem, jak zaznacza, będzie stworzenie oddzielnej ustawy o cydrze na wzór europejskich zapisów o winach, które zezwalają na produkcję wina tylko i wyłącznie ze świeżego moszczu z winogron bez żadnych dodatków, wiążą produkcję z uprawą rolną i uniemożliwiają industrializację całego procesu.

W ramach kampanii powstała już platforma zacydrowani.pl. Jeszcze w tym roku w swojej siedzibie w Mikołajówce Lubelskie Stowarzyszenie Miłośników Cydru uruchomi pierwszą pokazową wytwórnię cydru.

- Pokażemy, jak powstaje cydr od tłoczenia jabłek do degustacji. Opracujemy rowerową mapę ze szlakiem po najciekawszych sadach, tłoczniach świeżego soku jabłkowego i cydrowniach - zapowiada Tomasz Solis. - Chcemy, żeby u nas jak w Belgii na półce stało 150 gatunków lokalnych produktów, tyle że nie piw a cydrów.

Jak dodaje, wzorcowa cydrownia to nie tylko krok w stronę rozwoju turystyki rodem z Toskanii. Posłuży też samym sadownikom, którzy będą mogli skorzystać z jej urządzeń albo przenieść rozwiązania na grunt własnego gospodarstwa.

- Otrzymają od nas gotową technologię, biznes plan, wsparcie prawne. Chcemy dzielić się wiedzą o produkcji cydru, odmianach jabłek, terminach zbiorów. Każdy taki niuans ma ogromne znaczenie dla smaku naturalnego cydru, decyduje o jego charakterze. Tego nie da się zachować w przypadku koncernowej metody produkcji. Globalizacja produkcji zabija jej różnorodność - zaznacza Tomasz Solis.

- Cydr muszą zacząć produkować sadownicy. Żeby tak się stało, powinni otrzymać konkretne wsparcie i ochronę swojego produktu - mówi Robert Ogór, prezes winiarskiej grupy Ambra, producenta Cydru Lubelskiego. - To kluczowe dla rozwoju naturalnego polskiego cydru. Produkcja sadowników tak jak winiarzy stworzy bogactwo jakościowe, które z czasem przerodzi się w markę i renomę cydru made in Poland.

Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA