fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Musimy wyjść poza Europę

materiały prasowe
Polska branża drobiarska, z uwagi na osiągnięte sukcesy, jest fenomenem na skalę światową. A to przyciąga uwagę inwestorów – mówi Jacek Lewicki, prezes grupy Drosed w rozmowie z Beatą Drewnowską.

Rz: W 2015 roku po raz kolejny Polska została największym producentem drobiu w Unii Europejskiej. Nie dziwi więc, że branża bywa porównywana z rozpędzonym pociągiem, który może się wykoleić przy najbliższym ostrzejszym zakręcie. Ryzyko jest duże?

Cykle koniunktury, czyli tzw. górki i dołki, są w branży spożywczej zjawiskiem naturalnym. Załamanie pozytywnego trendu jest więc nieuniknione także w branży drobiarskiej. Pytanie tylko czy dojdzie do niej za dwa lata czy już w tym roku i jak poradzimy sobie z wyzwaniami. Pewne jest jedno: teraz już każdy rok będzie dla nas trudniejszy niż poprzedni.

Jakie to wyzwania?

Jeszcze trzy, cztery lata temu nie było w Polce problemu ze sprzedażą wszystkich elementów kurczaka. Skutkiem bogacenia się społeczeństwa, tak jak na Zachodzie Europy, jest wzrost popytu na bardziej szlachetne mięsa, jak np. pierś kurczaka. Co zrobić z resztą? Teoretycznie chłonnymi rynkami są Afryka czy Azja. Jednak tam, w przeciwieństwie d...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA