fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Największy atomowy okręt podwodny świata idzie na złom

Adobe Stock
Ostatni atomowy okręt podwodny klasy Akuła (Rekin) wchodzący w skład rosyjskiej marynarki wojennej, zostanie wycofany ze służby i zezłomowany.

Na Kremlu zapadła decyzja o zezłomowaniu atomowego okrętu podwodnego „Dmitrij Donskoj". To największy działający okręt podwodny na świecie. Ma długość większą niż boisko piłkarskie i może wystrzelić 20 pocisków balistycznych.

Został zbudowany w latach 70. XX wieku i zwodowany w 1980 r., Ze względu na konieczność wypalenia do końca paliwa zawartego w reaktorze, jednostka ma czekać na zezłomowania kolejne trzy lata, podaje RIA Nowosti, powołując się na  źródła w rosyjskim przemyśle stoczniowym. Nie ma planów przeładowania reaktora i modernizacji statku. Jego dalsze działanie ocenia się jako „niepotrzebnie kosztowne i niepraktyczne" - wyjaśniło źródło agencji.

Po zakończeniu służby "Dmitrij Donskoj" ma zostać zacumowany w porcie (nie podano - którym), a następnie wysłany do utylizacji do Siewierodwińska nad Morzem Białym. Dwa lata temu przybyły tam dwa inne okręty podwodne tego samego typu - „Siewierstal" i „Archangielsk". Je też stocznia pocięła na żyletki.

Trzy inne okręty podwodne, które pozostały po rozpadzie ZSRR, zostały zezłomowane w latach 2005-09. "Dmitrij Donskoj" przeszedł gruntowny remont i od 2004 roku był modernizowany na potrzeby rakiet balistycznych „Buława".

Budowa gigantycznych atomowych okrętów podwodnych w latach siedemdziesiątych XX wieku umożliwiła Sowietom osiągnięcie równowagi ze Stanami Zjednoczonymi pod względem strategicznych sił nuklearnych na morzu i ostatecznie pomogła zawrzeć traktat SALT II. Później Amerykanie zmodernizowali swoje strategiczne łodzie klasy Ohio, tak, że mogły transportować pociski manewrujące „Tomahawk".

Szereg rosyjskich wojskowych chciało to rozwiązanie skopiować u siebie, wykorzystując atomowe okręty podwodne. Według różnych szacunków jedna łódź podwodna po modernizacji mogła przewozić od 100 do 160 pocisków manewrujących typu „Kaliber", „Onyx" lub „Cyrkon". Jednak przerabianie starych okrętów na nowoczesne jednostki okazało się zbyt drogie i technologicznie skomplikowane.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA