fbTrack

Przemysł Obronny

Ameryka policzy nam mniej za Patrioty

materiały prasowe
Mimo politycznego napięcia w związku z ustawą o IPN, dobre wieści z USA. Amerykanie są skłonni obniżyć cenę na oferowane Polsce systemy Patriot.

Nieoficjalne informacje z Waszyngtonu zapowiadają przełom negocjacjach nad orężem dla przeciwrakietowego programu Wisła.

W środę na Twitterze potwierdził je nowy minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Krótki komunikat brzmi jednoznacznie: Uzyskaliśmy niższą cenę oraz przyspieszony termin dostawy – napisał szef MON. Podkreślił przy tym, że redukcja kosztów transakcji nie ogranicza zakładanych zdolności bojowych systemu.

– Jesteśmy na dobrej drodze, aby podpisać umowę z końcem pierwszego kwartału 2018 roku – optymistycznie zapowiada minister Błaszczak.

Już wcześniejsze przecieki z toczących się od początku roku intensywnych negocjacji w Waszyngtonie mówiły o znaczącej redukcji należności za dostawy systemów Patriot. Według niektórych nieoficjalnych źródeł chodzi o redukcję ceny z ponad 10 mld dol., na nieco ponad 7 mld dolarów.

Według portalu RFM-24 należności tylko w pierwszej fazie dostaw sięgałyby ok. 4,5 mld dol. (ok. 16 mln zł).

Warto negocjować

MON konkretnych liczb nie ujawnia, nie podaje też żadnych informacji czy tak znaczące obniżenie kosztów zakupu, wynika ze zmiany polskiego stanowiska i wycofania się z niektórych, najdalej idących oczekiwań związanych z transferem technologicznym i ew. uszczupleniem zobowiązań offsetowych wobec polskiej zbrojeniówki.

Przypomnijmy, negocjacje w sprawie pozyskania Patriotów znalazły się na ostrym wirażu gdy na początku grudnia 2017 MON oświadczyło, że nie zaakceptuje cen rakietowych systemów proponowanych przez Waszyngton, po tym jak w notyfikacji amerykańskiego Kongresu z listopada 2017 ujawniono, że mowa jest o 10,5 mld dolarów (ok. 37 mld zł) należności za oręż produkcji amerykańskiego Raytheona, który miałby w przyszłości osłonić wybrane strategiczne obszary RP i obiekty o specjalnym znaczeniu przed powietrznym atakiem rakietowym.

Już wtedy ówczesny wiceminister obrony odpowiedzialny za inwestycje i techniczną modernizację Sił Zbrojnych Bartosz Kownacki zapewniał, że traktuje kwoty wymienione w notyfikacji Kongresu USA wyłącznie jako punkt wyjściowy do negocjacji i międzyrządowych uzgodnień. Z publicznych wypowiedzi szefów MON wynikało, że oczekiwania Waszyngtonu spowodowały szok i zaskoczenie wygórowaną ceną którą zaproponowali za Patrioty Amerykanie.

MON komunikowało wprost, że jest oczywiste iż cena za Patrioty w zaproponowanej wysokości jest przez Polskę nie do zaakceptowania. Kownacki w publicznych wypowiedziach nie ukrywał zarazem, że niektóre elementy amerykańskiej oferty budziły zaskoczenie: "Na przykład cena offsetu". Amerykanie mieli też zażądać ogromnej sumy za precyzyjne, najnowsze obecnie kierowane pociski do zestawów Patriot czyli rakiety PAC-3 MSE (produkcji Lockheed Martin). To broń nowej generacji niszcząca wrogie rakiety techniką „ hit to kill" czyli bezpośredniego kinetycznego trafienia. Polska planowała kupić ponad 200 takich superpocisków.

Offset według USA

Już dziś wiadomo , że w przypadku PAC-3 MSE nieprzezwyciężalnym problemem będzie offset. Ze względu na ograniczenia eksportowe w USA obejmujące najnowsze technologie obronne Amerykanie wykluczają definitywnie możliwość przekazywania za granicę know - how swoich rakiet zdolnych do zestrzeliwania Iskanderów.

John Baird, wiceprezes ds. zintegrowanych systemów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej na Polskę w Raytheon Integrated Defense Systems niezmiennie chwali jednak ofertę kompensacyjną producenta Patriotów – Raytheona: „Dokument liczy ponad 5000 stron i zawiera szczegółowe opisy projektów oraz konkretne listy intencyjne z odbiorcami transferu technologii ( większość z nich to PGZ i jej spółki zależne). Listy te uwzględniają szeroką gamę technologii, od systemów dowodzenia i kontroli do wyrzutni pocisków".

- To zaangażowanie Raytheona pozwoli stworzyć w Polsce wiele miejsc pracy i wzbogaci technologiczne kompetencje przedsiębiorców - zapewnia Baird. Czyni jednak istotne zastrzeżenie: Stany Zjednoczone dokonają transferu technologii w maksymalnym zakresie dozwolonym przez amerykańskie prawo i politykę".

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL