fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Nowy termin w przetargu na myśliwce w Kanadzie

F-18
LCPL John Mcgarity, USMC [Public domain], via Wikimedia Commons
W trwających od dawna staraniach rządu Kanady, by kupić 88 nowych myśliwców, doszło znów do opóźnienia: kandydaci mają dodatkowe 3 miesiące na złożenie ofert.

Kolejne rządy w Ottawie starały się od ponad 10 lat znaleźć następców dla floty wysłużonych CF-18 Boeinga, niektórych mających ponad 40 lat. W lipcu 2019 rząd rozpisał wreszcie przetarg o wartości 15-10 mld dolarów kanad. (11,3-14,3 mld USD) — informuje Reuter. Pierwotnym terminem składania wstępnych propozycji był koniec marca, ale rząd Justina Trudeau podał, że na prośbę przemysłu przesunął go na 30 czerwca, aby dać kandydatom więcej czasu na rozwiązanie kwestii związanych z bezpieczeństwem.

W 2017 r. Kanada ogłosiła, że kupi flotę starszych australijskich F-18, aby pomóc lotnictwu wojskowemu zachować zdolność operacyjną do czasu dostaw nowych samolotów od 2025 r. Deputowany James Bezan z opozycyjnej partii konserwatystów wytknął rządowi we wpisie na Twitterze „wahania i odwlekanie z powodu słabego przywództwa Trudeau, gdy nasze lotnictwo używa zardzewiałych myśliwców z Australii”.

Głównymi kandydatami w przetargu są Lockheed Martin i Boeing, uczestniczy też szwedzki Saab, bo Airbus wycofał się w sierpniu z powodu zbyt kosztownych wymogów w zakresie bezpieczeństwa. Urząd minister zamówień publicznych Anity Anand wyjaśnił, że rząd ustalił, jakie kroki w zakresie bezpieczeństwa kandydaci muszą podjąć dla zapewnienia, by ich samoloty mogły współdziałać z sojusznikami. Myśliwce z Europy muszą spełniać surowe normy wymagane przez Stany, które wraz z Kanadą działają w ramach dowództwa obrony północno-amerykańskiej przestrzeni powietrznej.

Od początku lat 90. Kanada miała wiele problemów z publicznymi zamówieniami sprzętu wojskowego: śmigłowców poszukiwawczo-ratowniczych, ciężarówek, pojazdów bliskiego pola walki i okrętów podwodnych. Ottawa zwyczajowo wydłużała terminy przetargów, aby uzyskiwać korzystne informacje od potencjalnych dostawców — uważa David Perry, analityk od obrony w Kanadyjskimi Instytucie Globalnych Spraw. — W tym projekcie dodawali stopniowo czas przez dobrze ponad dekadę. Wynik netto jest taki, że stale odraczali czas, kiedy rzeczywiście dostaną nowy samolot — powiedział przez telefon.

Airbus i inni kandydaci skarżyli się. że Ottawa przechyliła szalę rywalizacji na korzyść F-35 Lockheeda Martina, którego chce lotnictwo wojskowe Kanady. Ten kraj należy do konsorcjum, które zaprojektowało te samoloty.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA