fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Autobusy Autosanu podwiozą wojskowych

Autobus Autosan Lider 10
www.autosan.pl
W środę w Sanoku przedstawiciele 2 Regionalnej Bazy Logistycznej z Warszawy podpiszą z Autosanem umowę na dostawy 28 autobusów dla wojska. Wartość kontraktu to 18 mln zł. Dzięki tej transakcji w portfelu sanockiej firmy wchodzącej w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej znajdą się w tym roku zamówienia na – w sumie - 120 autobusów.

W listopadzie Autosan po wieloletniej przerwie zdobył pierwszy, na razie skromny, kontrakt eksportowy. Do tego w Niemczech. Wprawdzie zamówienie opiewa na symboliczną liczbę pojazdów – 4 sztuki, ale dotyczy elektrycznych, niskopodłogowych autobusów na wyjątkowo wymagający rynek.

Przedmiotem umowy są 12-metrowe niskopodłogowe autobusy SANCITY 12LF, które wyposażone zostaną w baterie firmy BMZ oraz najnowszą wersję osi napędowej firmy ZIEHL-ABEGG z silnikami zamontowanymi w piastach kół. Klimatyzacja i ogrzewanie pojazdów będą wykorzystywały innowacyjną technologię opartą na pompie ciepła.

Michał Stachura, prezes Autosanu twierdzi, że zdobycie zaufania niemieckiego przewoźnika - firmy ebe EUROPA - to spore osiągnięcie. – Dla Autosanu to pierwszy kontrakt obejmujący w pełni ekologiczne autobusy elektryczne – podkreślił. Udo Riese, dyrektor handlowy ebe EUROPA planuje długofalową współpracę z sanocka spółką. - Szukaliśmy wiarygodnego partnera, który będzie zdolny terminowo dostarczyć na rynki europejskie produkt wysokiej jakości. Znaleźliśmy go w Sanoku - potwierdził wiceszef ebe EUROPA.

Autobusy ze wsparciem PGZ

Niemiecki kontrakt był kolejnym zdobytym przez sanockiego producenta autobusów w ciągu ostatnich kilku miesięcy. 12 października zawarto porozumienie dotyczące zakupu i dostawy w pierwszej połowie przyszłego roku 11 miejskich, niskopodłogowych autobusów SANCITY 10LF do Starogardu Gdańskiego. Z kolei rzeszowskie MPK zakontraktowało 10 szt. miejskich niskopodłogowych autobusów SANCITY 12LF, aby poszerzyć istniejącą już flotę autobusów Autosanu. Pod koniec października Zakład Komunikacji Miejskiej ze Stalowej Woli zadecydował o zakupie sześciu sztuk autobusów SANCITY 10LF. Autosanowi zaufały również władze Przemyśla, które zakupiły 13 miejskich autobusów SANCITY z silnikami diesla oraz 2 zasilane sprężonym gazem ziemnym CNG. W sumie ponad sto pojazdów, powinno trafić do miejskich przewoźników w kraju już w 2018 r.

Widoczne w ostatnich miesiącach produkcyjne przyspieszenie sanockiej firmy nie byłoby możliwe gdyby nie wsparcie finansowe podmiotów Polskiej Grupy Zbrojeniowej oraz samej PGZ. Huta Stalowa Wola i stołeczny PIT-RADWAR udzieliły Autosanowi pożyczek właścicielskich w równych kwotach po 13 450 mln zł. Kolejną pożyczkę w wysokości 13,5 mln zł przyznała swej spółce zależnej również PGZ. Zbrojeniowy holding udzielił też poręczeń na 2,1 mln zł stanowiących zabezpieczenie gwarancji ubezpieczeniowych w związku z zawieranymi przez Autosan kontraktami.

Mobilizacja po lipcowej wpadce

Jak widać głośna wpadka ze spóźnieniem oferty na autobusy dla wojska w lipcu tego roku nie pogrążyła odbudowywanej spółki z Sanoka. Przeciwnie – zmobilizowała zarząd do walki o przetrwanie i mozolne odbudowywanie rynkowej pozycji.

- Firma ma zapewnione zlecenia produkcyjne na najbliższe miesiące - zapewniał jeszcze sierpniu, po wybuchu afery związanej ze spóźnieniem oferty na autobusy dla armii za 30 mln zł Błażej Wojnicz, prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Sanocka spółka, zatrudniająca już 360 pracowników potwierdza, że przyspiesza aktywną działalność biznesową na rynku produktów wojskowych i obecnie realizuje kontrakty na łączną sumę ponad 4 mln zł oraz uczestniczy w kolejnych postępowaniach o łącznej wartości ponad 10 mln zł. W połowie września tego roku spółka pozyskała m.in. zamówienie na 12 kabin, przeznaczonych do zabudowy polowych węzłów łączności cyfrowej. Dzięki współpracy z innymi podmiotami Polskiej Grupy Zbrojeniowej Autosan uczestniczy m.in. w projekcie budowy kontenerów dla Wojsk Obrony Terytorialnej oraz tzw. Mobilnych Opakowań Broni.

– Zdajemy sobie sprawę, że to, co udało się zrobić dotychczas jest tylko początkiem całego procesu wychodzenia spółki na prostą, ale fakt, że w porównaniu do sytuacji z czerwca 2016 r. w połowie 2017 r. Autosan odnotował przychody o prawie 54 proc. wyższe, dobrze ilustruje wyraźną tendencję pozytywną – krzepi Błażej Wojnicz.

Zbrojeniówka na ratunek

Sanacja pogrążonej w upadłości podkarpackiej autobusowej firmy zaczęła się na początku kwietnia 2016 r. To wtedy inwestorzy, konsorcjum zbrojeniowych spółek: warszawski, elektroniczny PIT–Radwar i artyleryjska Huta Stalowa Wola, członkowie PGZ, dali sobie rok na wskrzeszenie Autosanu. Wykupienie od syndyka najstarszej w Polsce fabryki autobusów kosztowało PIT-Radwar i HSW 17,3 mln zł. Dodatkowo 7,8 mln zł właściciele nowej spółki Autosan S.A. wyłożyli na zakup hali produkcyjnej od firmy Zasada.

Zarząd sanockich zakładów jeszcze kilkanaście miesięcy temu zaczynał od porządkowania spraw formalnych, aktualizowania homologacji pojazdów i przede wszystkim kompletował załogę, a także rekonstruował sieć dostawców kooperacyjnych tak, aby można było z marszu uruchomić produkcję autobusów i mikrobusów – sztandarowego produktu Autosanu. Ryszard Kardasz ówczesny prezes PIT-Radwaru, jeden z inicjatorów ratowania firmy wierzy, że inwestycja w upadający zakład, której ciężarami spółki należące do PGZ, sprawiedliwie się podzieliły, ma szanse na sukces. – Potrzeby samej tylko armii szacowane są na 300 nowych autobusów – przekonuje Kardasz.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA