fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Warren atakuje Bloomberga. "Chce kupić amerykańską demokrację"

AFP
Ubiegająca się o nominację w prawyborach prezydenckich organizowanych przez Partię Demokratyczną senator Elizabeth Warren, zaatakowała miliardera, Michaela Bloomberga, który ogłosił dwa dni temu, że również zamierza ubiegać się o nominację prezydencką. Bloomberg rozpoczął kampanię od wykupienia reklam telewizyjnych za 37 mln dolarów - co zdaniem Warren oznacza, że chce on "kupić amerykańską demokrację".

77-letni Bloomberg, magnat medialny, były burmistrz Nowego Jorku chce korzystać z prywatnych środków, które może swobodnie przeznaczać na swoją kampanię. Bloomberg zapowiedział, że nie będzie zbierał pieniędzy wśród sympatyków (co jest powszechną praktyką przy finansowaniu kampanii w USA - red.).

Warren, którą sondaże wskazywały dotychczas jako jedną z faworytek prawyborów (obok Joe Bidena i Berniego Sandersa), jest przedstawicielką lewego skrzydła Partii Demokratycznej. Warren proponuje m.in. wprowadzenie podatku od majątku dla najbogatszych Amerykanów i często atakuje amerykańskie korporacje - przypomina Reuters.

Podczas spotkania z wyborcami w Iowa Warren skrytykowała Bloomberga za jego wyborczą taktykę.

- Michael Bloomberg zakłada się o demokrację w 2020 roku. Nie potrzebuje ludzi, potrzebuje tylko worków z pieniędzmi. Myślę, że Michael Bloomberg się myli - mówiła.

- To dokładnie to, o co toczy się gra w 2020 roku - czyja wizja, czyja wersja demokracji wygra. Jeśli wygra wersja Michaela Bloomberga wówczas demokracja się zmieni. Będzie polegała na wyborze miliardera, którego jesteśmy w stanie strawić - powiedziała (to nawiązanie do faktu, iż obecny prezydent USA, Donald Trump, również jest miliarderem - red.).

Bloomberg ani osoby z jego otoczenia nie skomentowały uwag Warren, ale były burmistrz Nowego Jorku, na spotkaniu z wyborcami w Wirginii bronił wykorzystania przez siebie prywatnego majątku do sfinansowania kampanii. - Przez lata wykorzystywałem swoje zasoby na rzeczy, które się dla mnie liczą - mówił. - Przedstawię swoje poglądy i pozwolę wybrać wyborcom - dodał.

Obecnie o nominację prezydencką Partii Demokratycznej ubiega się 18 kandydatów. Prawybory u Demokratów rozpoczną się za niecałe trzy miesiące.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA